Wisła Kraków w ostatnich dniach okna transferowego straciła Jordiego Sáncheza, który przeniósł się do Pogoni Szczecin. Trener Mariusz Jop otwarcie wypowiedział się na temat całej sytuacji.
Wisła Kraków bez najlepszego strzelca
Świeżo po powrocie do Ekstraklasy Wisła Kraków bardzo solidnie rozpoczęła rywalizację w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Jednym z głównych powodów udanego początku sezonu była znakomita forma Jordiego Sáncheza, który zachwycił ligę, zdobywając sześć bramek i notując jedną asystę w pierwszych siedmiu występach.
Tak świetny początek zwrócił uwagę Pogoni Szczecin, która zdecydowała się aktywować klauzulę odstępnego zapisaną w kontrakcie Hiszpana.
Sánchez przygotowuje się obecnie do debiutu w barwach Pogoni, podczas gdy jego były klub musi szukać alternatywnych rozwiązań w ataku.
Czytaj Dalej: Camilo Mena odszedł, a Lechia Gdańsk już znalazła jego następcę?
Mariusz Jop zabrał głos
Wisła zmierzy się w piątkowy wieczór z Jagiellonią Białystok, a trener Jop podczas konferencji prasowej nie mógł uniknąć pytań dotyczących Sáncheza.
Szkoleniowiec Wisły powiedział dziennikarzom: „Podjął tę decyzję z myślą o sobie i swojej rodzinie, a także o ulotności tego, że znalazł się w dobrym momencie swojej kariery.
„Więc ja go po ludzku rozumiem. Natomiast dla klubu i dla drużyny to niekomfortowa sytuacja, bo wiem, że było bardzo mało czasu na zrobienie jakiegoś ruchu.
„A poza tym on był profilem napastnika, którego teraz już nie mamy.”
Przed Wisłą trudne mecze
Piątkowe spotkanie z Jagiellonią będzie pierwszym z dwóch kolejnych domowych meczów Wisły Kraków.
Zespół Jopa będzie musiał odnaleźć się bez swojej 31-letniej gwiazdy w ataku.
Co więcej, Biała Gwiazda będzie chciała wrócić na zwycięską ścieżkę, ponieważ na początku miesiąca przegrała 1:2 z Odrą Opole w Pucharze Polski, a następnie zremisowała 1:1 z Koroną Kielce w Ekstraklasie.
Przed krakowskim klubem rysują się również wymagające spotkania, ponieważ po starciu z Jagiellonią Wisłę czekają mecze ze Śląskiem Wrocław, Legią Warszawa oraz Widzewem Łódź.
