Lech Poznań w spektakularny sposób odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów. Podczas pomeczowej konferencji prasowej Niels Frederiksen nie krył zdziwienia, gdy już pierwsze pytanipe w ogóle nie dotyczyło bolesnej porażki jego zespołu.
Katastrofa Lecha Poznań przy Bułgarskiej
Lech Poznań był o krok od awansu do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów po efektownym zwycięstwie 4:1 nad mistrzem Danii Aarhus w pierwszym meczu na wyjeździe.
W środowym rewanżu zespół Nielsa Frederiksena miał przewagę własnego boiska, jednak przeszedł do historii jako pierwsza drużyna w historii eliminacji Ligi Mistrzów, która roztrwoniła trzybramkową zaliczkę z pierwszego spotkania.
Kolejorz stracił trzy gole w regulaminowym czasie gry, a następnie nie wytrzymał presji w serii rzutów karnych. Lech przegrał konkurs „jedenastek” 3:4 po niewykorzystanych próbach Allahyara Sayyadmanesha i Antoniego Kozubala.
Frederiksen nie wytrzymał. „To bardzo głupie pytanie”
Frederiksen zapewne spodziewał się trudnych pytań dotyczących bolesnej porażki. Tymczasem pierwsze pytanie na konferencji prasowej dotyczyło doniesień transferowych łączących Lecha z Karolem Linettym.
Szkoleniowiec nie ukrywał swojego zdziwienia.
Powiedział: „Plany na Karola Linetty’ego? To bardzo dziwne pytanie na początek konferencji po meczu, w którym przegrywamy 1:4.”
Dodał: „Jesteśmy niewiarygodnie rozczarowani tym wynikiem, a tymczasem pytacie mnie o zawodnika, który nie jest w naszym klubie. Przepraszam bardzo, ale to bardzo głupie pytanie jak na początek tej konferencji.”
Frederiksen wskazał przyczyny porażki
Gdy pojawiły się pytania dotyczące samego spotkania, trener Lecha odniósł się do powodów sensacyjnego odpadnięcia.
Powiedział: „Przyczyny porażki? Jest ich dużo. Kiedy masz 4:1 po pierwszym spotkaniu na wyjeździe, nie powinno się absolutnie to przytrafić. Dzisiaj rywale byli niezwykle efektywni, tak jak my w Danii.”
Dodał: „My tych swoich szans po prostu nie wykorzystaliśmy. Liczba klarownych sytuacji była zbliżona z obu stron. Jesteśmy niewiarygodnie rozczarowani. Nie wspięliśmy się na poziom, którego od siebie oczekujemy z piłką przy nodze. Powinniśmy być w stanie obronić zaliczkę z pierwszego meczu.”
Co dalej z Lechem Poznań?
Choć porażka oznacza koniec marzeń o Lidze Mistrzów, Lech Poznań nadal będzie walczył o grę w europejskich pucharach.
W trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy mistrz Polski zmierzy się z mistrzem Wysp Owczych – KI Klaksvík. Pierwszy mecz odbędzie się 6 sierpnia.
W tych samych rozgrywkach wystąpi również Górnik Zabrze, który odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów po dwumeczu z Fenerbahçe.
Trzecim polskim przedstawicielem w eliminacjach Ligi Europy będzie Jagiellonia Białystok, która zmierzy się ze szkockim Rangers.
