Iga Świątek awansowała do 1/8 finału US Open po solidnym zwycięstwie nad Marie Bouzkovą. Mimo poprawy formy Polka przyznała, że na ten moment nie przywiązuje większej wagi do wyników.
Świątek przetrwała trudny test
Spotkanie z Bouzkovą nie zapowiadało się na łatwe, ponieważ Czeszka zajmuje 25. miejsce w światowym rankingu.
Mimo to Świątek odniosła zwycięstwo w dwóch setach, wygrywając oba po tie-breakach 7:6, 7:6.
25-latka musiała przejść przez dwie niezwykle zacięte rozgrywki tie-breakowe, a w drugim secie obroniła trzy piłki setowe.
Mistrzyni US Open z 2022 roku może teraz skupić się na Chince Zheng Qinwen, która po emocjonującym spotkaniu pokonała Madison Keys.
Świątek bezpośrednia podczas konferencji prasowej
Podczas konferencji prasowej po meczu Świątek była zadowolona, że zdołała wygrać tak wymagający fizycznie pojedynek.
„To był niezwykle trudny mecz, zrobiło się naprawdę fizycznie, było wiele wymagających wymian. Musiałam wiele razy atakować, ponieważ ona bardzo dobrze się broniła. To było naprawdę trudne.
„Z pewnością to najbardziej pozytywny okres tego roku dla mnie. Cieszę się z postępów, to dobry początek, a jeszcze przyjemniej jest grać w tenisa w taki sposób, w jaki chce się grać. Cieszę się, że tu jestem i mam kolejną szansę.
„Dzisiaj bywało różnie, ale w najważniejszych momentach tie-breaków zachowałam koncentrację”.
Forma Polki idzie w górę
Forma Świątek zaczęła wyraźnie rosnąć od momentu odpadnięcia w trzeciej rundzie Wimbledonu.
Polka wygrała turniej National Bank Open w Toronto, a następnie dotarła do półfinału w Cincinnati, a teraz dobrze radzi sobie również podczas US Open.
Świątek dodała: „Z pewnością trzeba zaufać procesowi.
„Szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie już wynik.
„Byłam tak bardzo skupiona na wynikach, że trudno było mi dalej tak funkcjonować. Dlatego naprawdę staram się po prostu odpuścić”.
