Iga Świątek zrobiła to po raz setny. „Nadszedł czas, żeby przycisnąć”

Iga Świątek zrobiła to po raz setny. „Nadszedł czas, żeby przycisnąć”
Iga Świątek. Credit: IMAGO / ZUMA Press Wire

Iga Świątek przeszła do historii w poniedziałek, odnosząc swoje setne zwycięstwo na kortach twardych w turniejach WTA 1000. Broniąca tytułu w Cincinnati Polka teraz skupia się na walce o awans do następnej rundy.

Historyczne zwycięstwo Igi Świątek

Spotkanie trzeciej rundy z Marią Sakkari od początku zapowiadało się na trudne, a Świątek musiała odrabiać straty, zanim ostatecznie wygrała 4:6, 6:1, 6:1.

25-latka, która w poprzedniej rundzie pokonała Emilianę Arango, teraz zmierzy się z Francuzką Diane Parry.

Warto podkreślić, że Świątek nie przegrała ani jednego mecza w Cincinnati Open od półfinału turnieju w 2024 roku.

Świątek skomentowała zwycięstwo nad Sakkari

Świątek kontynuuje świetną serię, a jej ostatnia porażka miała miejsce w trzeciej rundzie Wimbledonu.

Po zwycięstwie nad Sakkari Polka powiedziała: „Trudno tak na szybko analizować, ale wydaje mi się, że już w pierwszym secie prezentowałam się nieźle, czasami po prostu brakowało mi precyzji. Mam wrażenie, że rywalka grała szybciej ode mnie i głębiej”.

Dodała: „Chciałam zacząć wywierać na nią presję, jednocześnie nie dając jej zbyt wielu okazji do naciskania na mnie, więc cieszę się, że w drugim secie to zaczęło działać i grałam trochę lepiej.

„Rywalka zaczęła popełniać błędy, a ja wiedziałam, że tempo trochę się zmieniło i nadszedł czas, żeby przycisnąć”.

Powrót do wysokiej formy

Pomijając rozczarowujący występ na Wimbledonie, Świątek w ostatnich tygodniach ponownie pokazuje, że wraca do swojej najlepszej dyspozycji.

25-latka zdominowała rywalki w drodze po tytuł w turnieju w Toronto, a teraz chce powtórzyć ten sukces również w Cincinnati.

W czwartej rundzie jej rywalką będzie Diane Parry, która wyeliminowała półfinalistkę French Open 2025, Lois Boisson.

Zwyciężczyni tego spotkania zmierzy się w ćwierćfinale z rozstawioną z numerem 14 Dianą Sznajder lub drugą rakietą świata, Jeleną Rybakiną.