Świat boksu zabrał głos po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z walki Mariusza Wacha w formule 1 na 6. Materiał wywołał ogromne emocje i falę krytyki.
Co stało się z Mariuszem Wachem?
W wieku 46 lat Mariusz Wach pozostaje niezwykle aktywny w świecie sportów walki, podejmując kolejne wyzwania na całym świecie i w różnych formułach.
Nieco ponad dwa tygodnie temu Wach przebywał w Tajlandii, gdzie w kameralnym pojedynku boksował z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej Tysonem Furym.
Walka z „Gypsy Kingiem” zakończyła się w siódmej rundzie. W jej trakcie było widać, że Polak doznał urazu prawej ręki.
Tydzień później „Wiking” wziął udział w walce 1 na 6 przeciwko ekipie Gypsy Team podczas popularnego programu influencerskiej organizacji Prime MMA.
Niestety dla legendy polskiego boksu pojedynek został przerwany w trzeciej rundzie, po tym jak Wach przyjął dużą liczbę ciosów od swoich przeciwników.
Świat boksu reaguje
Nagrania pokazujące Wacha przyjmującego kolejne ciosy błyskawicznie rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych. Jedną z osób, które otwarcie skrytykowały całe wydarzenie, był legendarny promotor bokserski i były szef HBO Sports Lou DiBella.
Amerykanin ostro skomentował walkę na platformie X.
Napisał: „Mariusz Wach musi być chroniony przed kupcami krwi, ale i przed samym sobą. Ten człowiek nie powinien był zbliżać się do ringu z Furym, a już tym bardziej nie powinien dwa tygodnie później bić się z sześcioma rywalami.
„To przecież już starszawy pan, dawno po najlepszej formie. To była jakaś przykra groteska. Boks jako dyscyplina raz za razem dowodzi, że żaden próg nie jest zbyt niski, żadne zagrożenie zbyt wielkie i nic nie jest w stanie zszokować zblazowanych, wzruszających ramionami wrażliwości fanów, którzy wiernie patrzą, jak poziom przyzwoitości opada coraz niżej.”
Walczy dla pieniędzy?
Wydarzenie skrytykował również były pięściarz wagi średniej Anthony Fowler, który zaczął zastanawiać się nad powodami, dla których Wach zdecydował się przyjąć tak nietypowe wyzwanie.
Anglik napisał na platformie X: „Co się dzieje z tym światem? To nie jest w porządku. Ten biedny człowiek musi być zdesperowany i potrzebować pieniędzy.”
Do nagrań odniósł się również brytyjski menedżer bokserski Sam Jones.
Jego komentarz był krótki i dosadny: „To jest naprawdę obrzydliwe.”
