Nie da się ukryć, że Widzew Łódź zaliczył mieszany początek sezonu, ale czy klub zdecyduje się na wczesną zmianę na stanowisku trenera?
Widzew Łódź z mieszanym początkiem sezonu
Widzew Łódź poniósł w sobotni wieczór rozczarowującą porażkę 1:2 z Koroną Kielce, a wszystkie trzy bramki padły w pierwszych 30 minutach spotkania.
Steve Kapuadi wyprowadził Widzew na prowadzenie już w ósmej minucie, ale Korona szybko odpowiedziała za sprawą dwóch trafień Morgana Fassbendera.
Wynik oznacza, że Widzew ma na koncie pięć punktów i zaledwie jedno zwycięstwo w pierwszych czterech meczach sezonu.
Jedyny triumf łodzianie odnieśli na wyjeździe z Jagiellonią Białystok, pokonując ją 2:0 po bardzo dobrym występie drużyny Aleksandara Vukovicia.
Czytaj Dalej: Był blisko Premier League, kosztował miliony. Teraz chce go Widzew Łódź
Duży krok wstecz?
Po sobotniej porażce z Koroną Kielce Vuković nie gryzł się w język podczas pomeczowej konferencji prasowej.
46-letni szkoleniowiec powiedział: „Niestety zamiast kroku do przodu, wykonaliśmy krok do tyłu. Nie tego się spodziewaliśmy. Taka jest piłka i musimy to zaakceptować, choć nie jest to łatwe”.
Według najnowszych doniesień FootballScout władze Widzewa również są zaskoczone ostatnimi wynikami i miały już rozpocząć poszukiwania potencjalnego następcy Vukovicia.
Vuković wciąż jest nowy na stanowisku
Warto jednak przypomnieć, że Vuković trafił do Łodzi dopiero w marcu tego roku, zastępując Igora Jovićevića.
Były trener Legii Warszawa rozpoczął swoją kadencję od zwycięstwa nad późniejszymi mistrzami Polski, Lechem Poznań, a następnie pozostawał niepokonany w czterech kolejnych spotkaniach Ekstraklasy.
Końcówka sezonu nie była już tak udana, ponieważ Widzew zanotował trzy porażki i trzy zwycięstwa, kończąc rozgrywki na 14. miejscu i z przewagą czterech punktów nad strefą spadkową.
Po przepracowaniu pełnego okresu przygotowawczego Vuković przystępował do nowego sezonu z określonymi oczekiwaniami, jednak dotychczasowe wyniki pozostawiają sporo do życzenia.
Kolejną okazję do poprawy sytuacji będzie miał w przyszłą sobotę, gdy Widzew zmierzy się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław, a 30 sierpnia czeka go domowe starcie z broniącym tytułu Lechem Poznań.
