Wisła Kraków najprawdopodobniej zrezygnuje z pozyskania jednego ze swoich celów transferowych. Wszystko wskazuje na to, że decydującym czynnikiem okazały się względy finansowe.
Kogo chciała sprowadzić Wisła Kraków?
Wisła Kraków wróciła do Ekstraklasy po czteroletniej przerwie i już na inaugurację sezonu odniosła zwycięstwo 2:1 nad GKS-em Katowice.
Tego samego dnia prezes Jarosław Królewski przyznał, że klub nadal planuje przeprowadzić jeszcze dwa transfery przed zamknięciem letniego okna.
Jak informuje portal Weszło, wszystko wskazuje jednak na to, że jednym z nowych zawodników nie zostanie defensywny pomocnik Jocelyn Janneh.
Zbyt duże obciążenie finansowe
23-letni zawodnik był zainteresowany przenosinami z francuskiej Ligue 2 do Ekstraklasy.
W poprzednim sezonie Janneh był ważnym ogniwem Bastii. Rozegrał 27 spotkań i należał do podstawowych zawodników zespołu.
Mimo zainteresowania Wisła zaczęła mieć wątpliwości co do przeprowadzenia transferu. Głównym powodem są kwestie finansowe.
Początkowo krakowski klub był gotów zapłacić za zawodnika od 200 do 300 tysięcy euro, czyli kwotę odpowiadającą oczekiwaniom Bastii.
Według medialnych doniesień Wisła ostatecznie uznała jednak, że inwestowanie takich pieniędzy w defensywnego pomocnika nie jest najlepszym rozwiązaniem i zaczęła rozglądać się za innymi opcjami.
Co dalej z Wisłą Kraków?
Po udanym powrocie do Ekstraklasy i zwycięstwie nad GKS-em Katowice Biała Gwiazda przygotowuje się do pierwszego wyjazdowego meczu w nowym sezonie.
W sobotę Wisła zmierzy się z Piastem Gliwice i będzie walczyć o drugie zwycięstwo z rzędu.
Z kolei Piast będzie chciał zrehabilitować się za porażkę 0:2 z Zagłębiem Lubin na inaugurację rozgrywek.
