Maciej Więckowski na mecie sześciodniówki

Maciej Więckowski z KM Cross Lublin na mecie sześciodniówki. Lubelski zawodnik razem z kadrą Polski ukończył jeden z najbardziej wymagających rajdów enduro, co było głównym celem stawianym przez sztab szkoleniowy reprezentacji. Polska zajęła we Włoszech 11. miejsce.

– Zawody od strony organizacyjnej bez uwag. Trasy były raczej łatwe, próby techniczne długie i szybkie. Jako kadra narodowa osiągnęliśmy postawiony cel – ukończenie zawodów w komplecie. Uzyskaliśmy 11. pozycję z niewielką stratą do 10. miejsca, co jest bardzo dobrym wynikiem, szczególnie biorąc pod uwagę bardzo młody zespół zawodników. Poza Maciejem Więckowskim wszyscy klasyfikują się do juniorów, jednak startowaliśmy w klasie World Trophy – ocenia zakończone zawody Maciej Wróbel, trener kadry narodowej enduro.

ISDE Six days, czyli popularna „sześciodniówka” mająca ponad 100 lat historii, to najsłynniejsza na świecie rywalizacja motocyklistów enduro, ściągająca na linię startu najbardziej doświadczonych zawodników z całego globu. Formuła tych zawodów łączy ze sobą nie tylko elementy umiejętności jazdy na motocyklu, ale też umiejętności jego naprawy i samodzielnego przygotowania do zawodów.

Lubelski mistrz Polski w motocrossie, dopiero od krótkiego czasu próbuje swoich sił w enduro i od razu zaczął od najmocniejszych zawodów. Aktualnie lublinianin zajmuje pierwsze miejsce w Mistrzostwach Polski Enduro oraz drugie miejsce w Mistrzostwach Europy. Tym sposobem dostał nominację do najbardziej prestiżowej imprezy tego typu na świecie. Tegoroczna edycja odbywała się we Włoszech, gdzie w czteroosobowej drużynie reprezentacja Polski rywalizowała przez sześć dni z najlepszymi zawodnikami świata!

Po pięciu dniach odcinków typowych dla wyścigów enduro, ostatniego dnia imprezy rywalizacja przeniosła się na tor motocrossowy. Upał przekraczający 30 stopni i zmęczenie po pięciu dniach rywalizacji na włoskich trasach dały się zawodnikom we znaki, choć akurat Więckowski osiągnął najlepszy rezultat ze wszystkich reprezentantów Polski. – Sześciodniówka dobiegła końca. Dotarłem do mety cały i zdrowy, motocykl też w jednym kawałku. To na pewno cieszy – ocenia swój występ Maciej Więckowski. – Wisienką na torcie był finałowy motocross, który poszedł mi bardzo dobrze. W zasadzie zgodnie z planem, choć nie spodziewałem się, że będę mógł jak równy z równym rywalizować z tak uznanymi zawodnikami. Na próbach enduro, jechali ode mnie dużo lepiej. Jednak w motocrossie nawiązywałem bezpośrednią walkę z nimi, zarówno z Amerykanami czy Włochami, którzy wygrali zawody. To na pewno cieszy. Zawody zgromadziły dużą liczbę widzów i dużą widownię z Polski. Widać było polskie akcenty, to cieszyło i motywowało do walki. Cały team spisał się dobrze, ostatniego dnia udało nam się nawet awansować o jedno miejsce, odrabiając przy tym dużą stratę m.in. dzięki mojemu dobremu występowi – dodaje Więckowski.

Sześciodniówka to nie koniec sezonu dla reprezentantów Polski. 11-12 września odbędzie się kolejna runda Mistrzostw Świata, a tydzień później w Kielcach planowana jest runda Mistrzostw Europy Enduro.


Fortuna Kod Promocyjny 2021: 2700 zł + 20 zł freebet – SPRAWDŹ

0 0 vote
Article Rating