Robert Lewandowski przyznał, że czuje lęk przed końcem piłkarskiej kariery. Napastnik Chicago Fire powiedział to w wywiadzie dla „The Athletic”, który zacytowała Interia w polskim przekładzie. Lewandowski ma 38 lat, a jego umowa z klubem z MLS wygasa z końcem czerwca 2028 roku.
Polak dołączył do Chicago Fire w lipcu. Interia zaznacza, że z dużym prawdopodobieństwem będzie to ostatni klub w jego karierze.
Nie boi się życia po futbolu, ale czuje lęk
Lewandowski rozdzielił dwa wątki. Z jednej strony mówi, że do końca kariery przygotowywał się od lat.
„Z jednej strony nie boję się życia po futbolu, bo zacząłem przygotowywać się do tego kroku wiele lat temu.”
Z drugiej strony piłka jest dla niego najważniejszą częścią życia i nie wie, jak będzie wyglądała codzienność bez niej. Powiedział, że gra tak długo, bo po prostu to kocha.
Wprost odniósł się do własnych emocji. W przekładzie Interii brzmi to tak:
„Oczywiście, że odczuwam ten lęk.”
Plan i niewiadoma
Lewandowski podkreślił, że może coś zaplanować i rozważać różne scenariusze, ale ostatecznie nie wie, co podpowie mu serce. Dodał, że ma nadzieję być szczęśliwy, bo, jak powiedział, prowadzi wspaniałe życie. Docenia to, co osiągnął, a także ludzi wokół siebie: rodzinę, żonę i dzieci. Przyznał, że być może skupi się na innych sprawach. Nie ma jednak pewności, że w czymś innym znajdzie takie samo szczęście.
Według Interii napastnik ma wiele pytań, na które nie zna jeszcze odpowiedzi, i nie wyklucza, że będzie tęsknić za piłką.
Co to oznacza dla kibiców?
To nasza ocena, oparta wyłącznie na przytoczonych słowach. Wypowiedź nie jest zapowiedzią zakończenia kariery, bo kontrakt trwa jeszcze do 2028 roku, a sam piłkarz mówi o miłości do gry. Jest raczej szczerym spojrzeniem na to, co czeka zawodnika, który myśli o życiu po piłce, choć nadal gra. Dla polskich kibiców to przypomnienie, że kariera Lewandowskiego, w której nic nie jest jeszcze przesądzone, wchodzi w końcową fazę. Sam piłkarz podkreśla zresztą, że nie wie, co podpowie mu serce, więc nie ma sensu snuć domysłów o dacie ani o przyszłej roli.
Zmianę klubu opisywaliśmy już w lipcu: Nieudany debiut Lewandowskiego w MLS oraz Robert Lewandowski odrzucił fortunę z Arabii.
Źródła: Interia, The Athletic (za Interią).
