Robert Lewandowski: siódmy mecz bez gola, Chicago Fire wygrało z Atlantą 3:2

Robert Lewandowski: siódmy mecz bez gola, Chicago Fire wygrało z Atlantą 3:2
Robert Lewandowski. Credit: IMAGO / ZUMA Press Wire

Robert Lewandowski nie strzelił gola w siódmym meczu z rzędu, choć Chicago Fire wygrało na wyjeździe z Atlantą United 3:2 w lidze MLS. Kapitan reprezentacji Polski zszedł z boiska w 68. minucie, a TVP Sport zauważa, że tak długiej serii bez trafienia nie miał od blisko 16 lat.

Według Sportowefakty.pl na gola czeka od 10 września.

Błąd przed pierwszą bramką i spalony przy setce

Mecz w Atlancie zaczął się źle dla gości. Już w czwartej minucie Tomas Jacob wykończył szybką kontrę po stracie piłki Lewandowskiego przed polem karnym.

W 30. minucie wyrównał Anton Saletros. Tuż przed przerwą Lewandowski miał stuprocentową sytuację sam na sam z bramkarzem, ale był na spalonym.

Po przerwie Chicago Fire wykorzystało błędy rywali. W 51. minucie trafił Anzor Mekwabiszwili, a dziewięć minut później Philip Zinckernagel zdobył gola z rzutu wolnego pośredniego. Kontaktową bramkę w 68. minucie strzelił dla Atlanty Breel Embolo, ale gospodarze nie zdołali już wyrównać. Lewandowskiego zastąpił wtedy Johan Gomez.

Chicago Fire odbiło się po dwóch słabszych meczach

To ważne zwycięstwo drużyny Gregga Berhaltera, która wcześniej przegrała dwa ostatnie ligowe spotkania. Gole zdobyli koledzy Polaka, a Sportowefakty.pl oceniły jego występ jako bardzo słaby.

O tym, jak Lewandowski mierzy się z presją i końcem kariery, mówił niedawno w wywiadzie dla The Athletic. Napisaliśmy o tym w tym tygodniu. Jego debiut w MLS także nie obył się bez ostrych ocen.

Co to oznacza dla Lewandowskiego?

Nasza ocena: zwycięstwo zmniejsza presję na drużynie, ale nie na napastniku. Siedem meczów bez gola to seria, o której będzie się mówić, dopóki Lewandowski nie trafi do siatki, a sytuacja sam na sam z bramkarzem w Atlancie pokazuje, że okazje do przerwania suszy się pojawiają.

Chicago Fire wygrywa także bez jego goli, ale klub sprowadził go po to, żeby je strzelał. Każdy kolejny mecz bez gola będzie tylko podsycał pytania o jego formę.