Aluron CMC Warta Zawiercie nie zdobyła siatkarskiej Liga Mistrzów CEV. W finale rozegranym w Turynie mistrzowie Polski przegrali z Sir Safety Perugia 0:3 i po raz drugi z rzędu musieli uznać wyższość włoskiego giganta.
Rewanż Aluron Warty nieudany
Przed rokiem oba zespoły zmierzyły się w finale Ligi Mistrzów w Łodzi. Wówczas Perugia wygrała dopiero po tie-breaku, choć prowadziła już 2:0.
W Turynie siatkarze prowadzeni przez Michała Winiarskiego liczyli na rewanż, ale tym razem włoski zespół nie pozwolił sobie na większe problemy.
Kontrowersje w pierwszym secie
Początek spotkania był bardzo wyrównany. Obie drużyny postawiły na mocną zagrywkę, a kibice oglądali efektowne wymiany i widowiskowe obrony.
Warta miała nawet piłkę setową, ale nie potrafiła jej wykorzystać. Kluczowa okazała się kontrowersyjna sytuacja w końcówce partii. Simone Giannelli przełożył rękę na stronę rywali i utrudnił akcję Zawiercianom, jednak sędziowie nie dopatrzyli się błędu.
Challenge również nie pomógł, ponieważ zgodnie z regulaminem tego typu sytuacje w finale Ligi Mistrzów nie podlegały analizie wideo. Perugia wykorzystała czwartą piłkę setową i wygrała pierwszą partię.
Drugi set pod pełną kontrolą Perugii
Po przegranej końcówce pierwszego seta Warta wyraźnie straciła rytm. Perugia szybko zaczęła budować przewagę i praktycznie w każdym elemencie wyglądała lepiej od mistrzów Polski. Włoski zespół prowadził między innymi 10:5 i 17:9.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F05%2Fimago1077616988.jpg)
Trener Winiarski próbował reagować zmianami, posyłając na parkiet Kyle’a Ensinga za Bartłomieja Bołądzia, ale nie odmieniło to obrazu gry. Perugia wygrała seta 25:18 i znalazła się o krok od obrony trofeum.
Koniec marzeń Aluron Warty
Trzeci set rozpoczął się obiecująco dla Warty, która prowadziła 4:2. Chwilę później nastąpił jednak kompletny zwrot.
Perugia zdobyła osiem punktów z rzędu i odskoczyła na 10:4. Ten fragment praktycznie zamknął finał.
Zawiercianie byli bezradni wobec rozpędzonych rywali, którym wychodziło niemal wszystko.
Ostatecznie włoski klub wygrał trzecią partię 25:15 i sięgnął po drugi z rzędu triumf w Lidze Mistrzów.
Semeniuk znów z europejskim trofeum
Jedną z ważnych postaci Perugii był Kamil Semeniuk, który ponownie zakończył sezon z najcenniejszym klubowym trofeum w Europie.
Dla Warty Zawiercie to drugi z rzędu przegrany finał Ligi Mistrzów, ale sam awans do decydującego meczu ponownie potwierdził, że klub należy dziś do ścisłej europejskiej czołówki.
W meczu o trzecie miejsce Projekt Warszawa przegrał z Ziraat Bankasi Ankara 2:3. Przypomnijmy, że w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów Polska miała aż czterech przedstawicieli, a na poziomie półfinałów – dwóch. To świadczy o sile polskiej siatkówki, niezależnie od niedzielnych porażek naszych klubów.
