Iga Świątek bez najmniejszych problemów awansowała do IV rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie. Polka całkowicie zdominowała Elisabettę Cocciaretto i wygrała 6:1, 6:0. Co ciekawe, dokładnie takim samym wynikiem zakończył się ich mecz na Foro Italico przed rokiem.
Świątek od początku kontrolowała mecz
Już od pierwszych piłek było widać ogromną przewagę Igi Świątek. Polska tenisistka bardzo dobrze serwowała, a dodatkowo imponowała skutecznością forhendu. Cocciaretto miała ogromne problemy z nadążeniem za tempem gry narzuconym przez raszyniankę.
Włoszka mogła liczyć na wsparcie kibiców zgromadzonych na trybunach Foro Italico, ale nie przełożyło się to na przebieg spotkania. Świątek grała spokojnie, pewnie i praktycznie nie dawała rywalce szans na przejęcie inicjatywy.
Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:1 dla Polki. Cocciaretto próbowała walczyć o każdą piłkę, jednak nie potrafiła znaleźć sposobu na znakomicie dysponowaną liderkę światowego tenisa.
Deszcz nie przeszkodził Świątek
Na początku drugiej partii nad kortem pojawiły się ciemne chmury, a mecz został na chwilę przerwany przez deszcz. Wydawało się, że taka sytuacja może pomóc Włoszce i wybić Świątek z rytmu.
Stało się jednak dokładnie odwrotnie. Po wznowieniu gry Polka błyskawicznie wróciła do pełnej kontroli nad spotkaniem i szybko objęła prowadzenie 3:0.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F05%2Fimago1077319192.jpg)
Podwójne przełamanie praktycznie zamknęło mecz. Cocciaretto wyglądała na całkowicie bezradną wobec świetnie dysponowanej Świątek, która dominowała w każdym elemencie gry.
WTA Rzym: Powtórka wyniku sprzed roku
Ostatecznie Iga Świątek wygrała drugiego seta 6:0 i przypieczętowała awans do IV rundy turnieju w Rzymie. Co ciekawe, identycznym wynikiem zakończyło się ich spotkanie rozegrane na Foro Italico w poprzednim sezonie.
Polka bardzo dobrze zareagowała tym samym na wcześniejsze odpadnięcie Aryny Sabalenki, która sensacyjnie przegrała z Soraną Cîrsteą.
Tak pewne zwycięstwo może być dla Świątek bardzo ważne w kontekście dalszej części sezonu na kortach ziemnych. Forma Polki w Rzymie wygląda coraz lepiej, a jej gra zaczyna przypominać najlepsze momenty z poprzednich lat.
