WTA Rzym: Iga Świątek już w półfinale! Pegula na łopatkach

WTA Rzym: Iga Świątek już w półfinale! Pegula na łopatkach
Credit: IMAGO

Iga Świątek zameldowała się w półfinale turnieju rangi 1000 w Rzymie. Polka w dwóch setach ograła Jessicę Pegulę, choć bardziej pasowałoby stwierdzenie „rozgromiła”. Mecz zakończył się wynikiem 6:1; 6:2 dla Świątek.

Mecz do jednej bramki – Świątek rządziła na korcie

O przebiegu środowej rywalizacji w ćwierćfinale turnieju WTA Rzym najlepiej niech świadczy długość meczu. Obie panie spędziły na korcie raptem niewiele ponad godzinę (67 minut). Tak szybko Iga Świątek załatwiła sprawę awansu do półfinału, co budzi oczywiste skojarzenia z najlepszymi meczami Polki w karierze, gdy regularnie odprawiała z kwitkiem rywalki, serwując im tzw. tenisowe bajgle (6:0) i paluchy (6:1). Tym razem piekarnia Igi Świątek przygotowała palucha w pierwszym secie. W drugim było niewiele gorzej – Amerykanka ugrała – z niemałym trudem – dwa gemy.

Światek gromi Pegulę

Wynik 6:1 i 6:2 i czas trwania meczu mówi sam za siebie, ale budujące są również inne statystyki – winnery, niewymuszone błędy, asy serwisowe, skuteczność podań. We wszystkich wskaźnikach Iga Świątek wyglądała naprawdę dobrze i znacznie przewyższała turniejową piątkę, czyli Pegulę. Mając na względzie fakt, że w tym sezonie Światek nie wygrała jeszcze ani jednego meczu z rywalką z TOP 10 rankingu (sic), można było mieć sporo obaw dotyczących tego ćwierćfinału. Okazało się jednak, że wnioski o rosnącej formie urodzonej w Raszynie zawodniczki są prawidłowe i widać było to na korcie Foro Italico.

WTA Rzym: Z kim zagra Świątek w półfinale?

Świątek wygrywała już turniej WTA w Rzymie trzy razy. Teraz jest na dobrej drodze, by sięgnąć po czwarty triumf, co przed startem imprezy wydawało się dość mało prawdopodobnym scenariuszem. Polka borykała się z problemem kiepskiej formy, a z turnieju w Madrycie odpadła po kreczu. Nagle na tapecie znalazły się więc również kłopoty zdrowotne. Pytania się mnożyły, co potęgowało atmosferę niepewności.

Wygląda jednak na to, że powoli współpraca z nowym trenerem pozwala Idze Świątek wrócić na właściwe tory. Zwycięstwo w tak imponującym stylu z Pegulą jest tego przejawem. Wcześniej Polka gładko rozprawiła się też m.in. z Naomi Osaką.

W półfinale Iga Świątek zagra z lepszą z pary Elina Switolina vs Jelena Rybakina. Ten mecz odbędzie się dziś wieczorem.