Sobotnia noc przyniosła jedną z najbardziej dramatycznych walk wagi ciężkiej w tym roku, gdy Filip Hrgović zdobył pas mistrza świata IBF, pokonując młody talent Mosesa Itaumę.
Historia odłożona
Itauma przystępował do walki z nadzieją na zostanie drugim najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej w historii.
Itauma zdominował pierwsze rundy i posłał Hrgovicia na deski w drugiej odsłonie, ale odporność Chorwata pozwoliła mu pozostać w walce, gdy Brytyjczyk zaczął tracić siły.
Hrgović odwrócił losy pojedynku w końcowej fazie, zasypując wyczerpanego Itaumę gradem ciosów w dziewiątej rundzie.
Przerwanie walki dało Hrgoviciowi sensacyjne zwycięstwo po powrocie do gry oraz wakujący pas mistrza świata IBF wagi ciężkiej.
Czytaj Dalej: Moses Itauma miał napisać historię. Zakończył walkę na noszach, Filip Hrgović mistrzem świata
Co Hrgović powiedział po walce?
Po zakończeniu pojedynku Hrgović powiedział: „To nie byłem ja tej nocy. To był Jezus Chrystus we mnie. Duch Święty. Ojciec, Syn i Duch Święty. To nie byłem ja.
„Przegrywałem każdą rundę. Byłem wypunktowywany. I nie wiem, skąd wziąłem energię w dziewiątej rundzie. To naprawdę nie była moja siła. To był Duch Święty.”
Zapytany o swojego rywala Hrgović dodał: „Szczęka ma znaczenie.
„To niesamowity zawodnik. Chcę mu podziękować za zaakceptowanie tej walki i danie mi szansy na zostanie nową gwiazdą wagi ciężkiej. Ja jestem teraźniejszością, a on zdecydowanie przyszłością.”
Itauma pokazał brak doświadczenia
Niewiarygodnie szybkie tempo narzucone przez Itaumę od pierwszej rundy pokazało brak doświadczenia młodego Brytyjczyka.
Wracając do pojedynku, Hrgović powiedział: „Opadł z sił.
„Czułem tempo tej walki. Wiedziałem, że przegrywam rundy, ale wiedziałem też, że to tempo działa na moją korzyść. Opadał z sił. Potrzebuje więcej doświadczenia, ale jest jedyny w swoim rodzaju”.
Dodał: „Widziałem, że zaczął tak szybko. Wiedziałem, że w pewnym momencie opadnie z sił. Wiedziałem też, że kiedy nadejdzie moja szansa, muszę nacisnąć. I właśnie to zrobiłem”.
