Iga Świątek zanotowała bardzo rozczarowujący występ w US Open i według najnowszych doniesień nie wróci do rywalizacji od razu.
Bolesna porażka Igi Świątek
Po trudnym sezonie sytuacja Świątek zaczęła wreszcie wyglądać coraz lepiej.
25-letnia Polka wygrała National Bank Open w Toronto, a następnie dotarła do finału turnieju w Cincinnati.
Mimo świetnej passy Świątek zdołała dotrzeć jedynie do czwartej rundy US Open.
Polka pożegnała się z turniejem w bolesnych okolicznościach, ponieważ w pierwszym secie prowadziła z Chinką Zheng Qinwen aż 5:0.
Rywalka zdołała jednak odwrócić losy spotkania i pokonała Świątek w dwóch setach, choć jej przygoda z Nowym Jorkiem zakończyła się już w kolejnej rundzie po porażce z Jeleną Rybakiną.
Czytaj Dalej: Górnik Zabrze ma nową gwiazdę. Niedawno kosztował 6 milionów euro
Co dalej ze Świątek?
W ubiegłym sezonie Świątek po odpadnięciu w ćwierćfinale US Open odpowiedziała zwycięstwem w turnieju WTA 500 w Seulu.
Według najnowszych informacji dziennikarza Dominika Senkowskiego tym razem Polka zdecydowała się na inny plan.
Świątek nie wystąpi tym razem w Korei Południowej, gdzie turniej został zdegradowany do rangi WTA 250.
Zamiast tego Polka pod koniec miesiąca uda się do Pekinu, gdzie odbędzie się prestiżowy turniej rangi WTA 1000.
Wielki finał US Open przed nami
Podczas gdy Świątek planuje swój dalszy terminarz, w sobotę odbędzie się finał kobiecego US Open.
Aryna Sabalenka zmierzy się z nową liderką światowego rankingu, Jeleną Rybakiną, w powtórce tegorocznego finału Australian Open.
Rybakina wygrała w Melbourne w trzech setach, a teraz będzie chciała sięgnąć po swój pierwszy w karierze triumf na kortach Flushing Meadows.
