Letnie okno transferowe wciąż dostarcza ciekawych historii, a Legia Warszawa może być kolejnym klubem, który sfinalizuje interesujący transfer.
Kto dołączy do Legii Warszawa?
W obecnej kadrze Legii Warszawa z pewnością nie brakuje napastników, jednak klub zamierza dołożyć do zespołu jeszcze jednego zawodnika odpowiedzialnego za zdobywanie bramek.
Według najnowszych informacji portalu Meczyki.pl oraz dziennikarza Tomasza Włodarczyka Legia jest o krok od sprowadzenia czeskiego napastnika Jana Kuchty ze Sparty Praga.
29-latek jest sprawdzonym snajperem. W swojej profesjonalnej karierze zdobył już ponad 100 bramek.
Najnowsze doniesienia wskazują, że Kuchta przejdzie testy medyczne na początku przyszłego tygodnia, a następnie podpisze kontrakt z Legią Warszawa.
Czytaj dalej: Marcin Bułka może wrócić do Francji. Saudyjczycy blokują transfer?
Marek Papszun chciał go w Rakowie
Nie ma wątpliwości, że trener Legii Warszawa Marek Papszun jest zwolennikiem talentu czeskiego reprezentanta. W przeszłości szkoleniowiec próbował bowiem sprowadzić Kuchtę do Rakowa Częstochowa.
Transfer do Legii oznacza jednak kilka znaków zapytania. Przede wszystkim Kuchta trafi do zespołu, w którym już teraz panuje spora konkurencja w ataku.
Obecnie o cenne minuty na boisku rywalizują Mileta Rajović, Łukasz Zjawiński, Rafał Adamski oraz Antonio Čolak.
Jeśli Kuchta przejdzie testy medyczne i oficjalnie dołączy do Legii, walka o miejsce w składzie stanie się jeszcze bardziej zacięta.
Kontrowersyjna przeszłość
Kolejny problem dotyczy dyscypliny czeskiego napastnika. Kuchta niejednokrotnie trafiał na pierwsze strony gazet z powodów niezwiązanych z jego występami na boisku.
Najgłośniejszy incydent miał miejsce w 2023 roku, kiedy napastnik został przyłapany w klubie nocnym zaledwie 48 godzin przed ważnym meczem reprezentacji Czech w eliminacjach mistrzostw Europy. Kuchta oraz dwóch innych kadrowiczów zostali wówczas wyrzuceni ze zgrupowania.
Rok wcześniej, podczas końcówki ligowego spotkania Sparty Praga ze Slovanem Liberec, Kuchta nadepnął na głowę bramkarza rywali, Oliviera Vliegena.
Komisja dyscyplinarna nie miała wątpliwości co do kary. Napastnik został zawieszony na pięć meczów. Teraz przed Kuchtą nowe wyzwanie — jeśli pomyślnie przejdzie testy medyczne, będzie musiał udowodnić w Warszawie, że jego gole przeważą nad pozaboiskowymi kontrowersjami.
