Letnie okno transferowe trwa w najlepsze, a wszystko wskazuje na to, że Legia Warszawa może szykować kolejny głośny ruch. Pytanie tylko, czy stołeczny klub zdecyduje się zaufać swojemu najnowszemu celowi transferowemu.
Kto może trafić do Legii Warszawa?
Legia Warszawa wciąż chce wzmocnić skład przed końcem okna transferowego, a na jej radarze znalazł się Jan Kuchta.
Reprezentant Czech jest sprawdzonym napastnikiem, który w swojej zawodowej karierze zdobył już grubo ponad 100 bramek.
W poprzednim sezonie 29-latek strzelił 15 goli we wszystkich rozgrywkach dla Sparty Praga, pomagając zespołowi zająć drugie miejsce w lidze.
Z transferem wiążą się jednak pewne wątpliwości.
Czytaj dalej: Lech Poznań sięga po byłego mistrza Polski. Grał u boku gwiazdy Bayernu
Problemy z dyscypliną i kontrowersyjna przeszłość
Choć Kuchta słynie ze skuteczności pod bramką rywali, w trakcie kariery dał się również poznać z mniej sportowej strony.
Jedna z największych afer z jego udziałem wybuchła w 2023 roku. Napastnik został przyłapany w klubie nocnym zaledwie 48 godzin przed kluczowym meczem eliminacji mistrzostw Europy reprezentacji Czech.
W konsekwencji Kuchta oraz dwóch jego kolegów z kadry zostali natychmiast usunięci ze zgrupowania.
Do kolejnego głośnego incydentu doszło w sierpniu 2022 roku. W końcówce ligowego meczu Sparty Praga z Slovanem Liberec Kuchta nadepnął na głowę bramkarza Oliviera Vliegena.
Za ten brutalny faul został zawieszony na pięć spotkań.
Legia Warszawa ma konkurencję
Ewentualne problemy dyscyplinarne to nie jedyne wyzwanie stojące przed Legią.
Według informacji portalu Meczyki.pl warszawski klub nie jest jedynym zainteresowanym pozyskaniem 29-letniego napastnika. O jego podpis ma walczyć jeszcze pięć klubów z Ekstraklasy.
Na tym jednak nie koniec. Kuchtę obserwują również zespoły z Turcji i Kataru, co może znacząco utrudnić Legii sprowadzenie czeskiego snajpera.
