Jagiellonia Białystok w ostatnich tygodniach nie schodziła z nagłówków, choć nie zawsze z powodów, z których klub mógłby być dumny. Jedna z historii, która mogła umknąć uwadze, dotyczy byłego skrzydłowego klubu.
Nie poradził sobie w Jagiellonii Białystok
Alejandro Cantero trafił do Jagiellonii Białystok latem ubiegłego roku, mając na swoim koncie występy w La Lidze i spory potencjał.
Wierzono, że 26-latek może stać się ważną postacią ofensywy Jagiellonii, ale jego przygoda z klubem potoczyła się zupełnie inaczej.
Cantero rozegrał zaledwie 11 spotkań w barwach Jagi, nie zdobywając w tym czasie ani jednej bramki i nie notując żadnej asysty.
Nic więc dziwnego, że Hiszpan opuścił polski klub w styczniu, wracając do ojczyzny i podpisując kontrakt z Huescą.
Czytaj Dalej: Górnik Zabrze sprzedał napastnika. Wcześniej strzelił 21 goli w 25 meczach
Nowy klub Cantero
Od lata Cantero ponownie pozostawał bez klubu, aż w końcu na zakontraktowanie skrzydłowego zdecydował się chorwacki NK Osijek.
Po podpisaniu dwuletniego kontraktu dyrektor sportowy klubu Kenneth Zandvliet powiedział: „Alex Cantero to wszechstronny zawodnik, który może grać na każdej pozycji w formacji ofensywnej.
„Ta uniwersalność mówi wiele o jego inteligencji boiskowej i umiejętnościach technicznych, czyli aspektach kluczowych dla naszego stylu gry”.
Powrót do Grecji
Cantero większość swojej seniorskiej kariery spędził w Levante i Tenerife, notując 29 występów w La Lidze oraz blisko 100 spotkań na drugim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii.
Na wcześniejszym etapie kariery zawodnik występował również w akademii Realu Madryt, a także reprezentował Hiszpanię na poziomie do lat 19.
Opowiadając o swoim najnowszym transferze, Hiszpan powiedział: „Uważam, że najlepszą piłkę grałem w Levante, gdzie naprawdę świetnie się odnalazłem.”
Dodał: „W Polsce musiałem przystosować się do nowych realiów, był to mój pierwszy wyjazd poza ojczyznę. To pomogło mi zyskać nowe spojrzenie zarówno na futbol, jak i ogólnie na życie.
„Aklimatyzacja zajęła mi trochę czasu, ale z tego doświadczenia wyciągnąłem też wiele dobrego. Myślę, że tam również sporo się nauczyłem.”
