Sebastian Szymański na celowniku Liverpoolu. Fenerbahce wyceniło reprezentanta Polski

Sebastian Szymański na celowniku Liverpoolu. Fenerbahce wyceniło reprezentanta Polski
Icon Sport

Polski pomocnik jest jedną z rewelacji tego sezonu, a już na pewno w lidze tureckiej. Ten zawodnik notuje świetne statystyki i zbiera bardzo dobre recenzje. Nic więc dziwnego, że zgłaszają się po niego inne zespoły. Media w Turcji informują, że Sebastian Szymański znalazł się na celowniku Liverpoolu. Ponoć obecny klub Polaka już go wycenił.

Sebastian Szymański podczas letniego okienka transferowego trafił do Fenerbahce z Dynama Moskwa. Turecki klub zapłacił za reprezentanta Polski prawie 10 mln euro. Był to jednak strzał w dziesiątkę, ponieważ pomocnik Biało-Czerwonych bardzo dobrze czuje się w Turcji. W 25 meczach zdobył 10 goli i dołożył do tego 9 asyst.

Sebastian Szymański na celowniku Liverpoolu. Polak raczej nie odejdzie już w zimie

Wcześniej mówiło się o tym, że Sebastianem Szymańskim są zainteresowane takie kluby jak SSC Napoli czy Manchester United. Teraz do tego grona dołączył Liverpool. Tak przynajmniej twierdzi turecki portal sabah.com.tr. Według tych doniesień, polskiego pomocnika ma bardzo mocno doceniać trener “The Reds” Jurgen Klopp.

Fenerbahce wyceniło już reprezentanta Polski, co również generuje kolejne plotki. Mówi się o tym, że obecny klub Sebastiana Szymańskiego chciałby na nim zarobić mniej więcej 20 mln euro. Wiele wskazuje jednak na to, że do ewentualnego transferu nie dojdzie podczas zimowego okienka transferowego, a najwcześniej dopiero latem 2024 roku.

Choć Sebastian Szymański znalazł się na celowniku Liverpoolu, to “The Reds” na taki transfer musieliby poczekać do lata. Wszystko przez ambitne plany tureckiego zespołu. Fenerbahce postawiło sobie za cel zdobycie mistrzostwa kraju i walkę o Ligę Mistrzów. W tym miałby pomóc oczywiście reprezentant Polski, który ma bardzo duży wkład w grę swojego zespołu. Jak na razie drużyna ze Stambułu zajmuje drugie miejsce w tabeli i traci do liderującego Galatasarayu trzy punkty.

Czytaj też: Wojciech Szczęsny uratował Juventus. Spektakularna interwencja Polaka [WIDEO]