Wisła Kraków usłyszała mocne ostrzeżenie. „Czas się obudzić”

Wisła Kraków usłyszała mocne ostrzeżenie. „Czas się obudzić”
Marcel Lubik. Credit: IMAGO / ZUMA Press Wire

Wisła Kraków doznała pierwszej porażki po powrocie do Ekstraklasy. W ubiegły weekend Biała Gwiazda przegrała 3:4 z Piastem Gliwice w emocjonującym spotkaniu, a po meczu mocne słowa padły z ust bramkarza Marcela Łubika.

Pierwsza porażka Wisły Kraków po awansie

Jeszcze kilka miesięcy temu Wisła Kraków świętowała historyczny powrót do Ekstraklasy. Radość była w pełni uzasadniona, ponieważ klub spędził aż cztery lata poza najwyższą klasą rozgrywkową.

Teraz jednak uwaga skupia się już wyłącznie na obecnym sezonie, który rozpoczął się dla krakowian w mieszany sposób.

Na inaugurację Wisła pokonała u siebie GKS Katowice 2:1, ale ubiegłotygodniowa porażka 3:4 z Piastem Gliwice była wyraźnym krokiem wstecz.

Marcel Łubik nie krył rozczarowania

Jednym z najbardziej rozczarowanych po końcowym gwizdku był młody bramkarz Marcel Łubik.

22-latek, który jest wypożyczony do Wisły Kraków z Bundesligi, z FC Augsburg, stał między słupkami podczas meczu w Gliwicach.

W rozmowie z Gazetą Krakowską powiedział: „Myślę, że po prostu jak się strzela trzy bramki na wyjeździe, to nie można przegrać takiego meczu. I bardzo to boli, bo mieliśmy bardzo dużo sytuacji, ale musimy po prostu przyjąć tę porażkę.

„Niech to będzie dla nas dzwonek ostrzegawczy. Myślę, że czas się obudzić, ponieważ uważam, że nie byliśmy do końca skoncentrowani.”

Łubik podkreślił: „Nie mogę powiedzieć, że komuś się nie chciało albo ktoś szczególnie zawiódł. Po prostu z mojej perspektywy wyglądało to w defensywie tak, że przeciwnik miał za dużo miejsca. Myślę, że to przeanalizujemy i wnioski zostaną wyciągnięte.”

Trudne mecze przed Wisłą

Utrata czterech bramek zawsze jest bolesna dla bramkarza. Sam Łubik przyznał, że uważa, iż mógł zachować się lepiej przy większości straconych goli.

Powiedział: „Jak sobie przypominam te wszystkie bramki, to uważam, że stać mnie było, żeby obronić trzy strzały, po których piłka wpadała do siatki. Jedynie przy karnym nie miałem nic do powiedzenia.”

Teraz Wisła Kraków skupi się na najbliższym ligowym wyzwaniu. W piątkowy wieczór Biała Gwiazda podejmie u siebie Wisłę Płock.

Po tym spotkaniu krakowian czekają dwa wymagające wyjazdy – najpierw do Górnika Zabrze, a następnie do Pogoni Szczecin.