MŚ: Polska wciąż z szansą na powrót do elity!

MŚ: Polska wciąż z szansą na powrót do elity!
Credit: IMAGO

Reprezentacja Polski pokonała Japonię 2:1 podczas mistrzostw świata Dywizji IA i nadal liczy się w walce o awans do światowej elity. Biało-Czerwoni zareagowali w najlepszy możliwy sposób po wcześniejszych rozczarowaniach i zdobyli niezwykle cenne punkty do tabeli turniejowej.

Spotkanie od początku było bardzo wyrównane, ale tym razem Polacy zachowali więcej spokoju w kluczowych momentach meczu rozgrywanego w Sosnowcu.

Dwa gole Polski w przewadze

Polacy bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. Już w 6. minucie, grając w przewadze jednego zawodnika, objęli prowadzenie. Strzał oddał Bartłomiej Pociecha, a tor lotu krążka zmienił Dominik Paś, kompletnie myląc japońskiego bramkarza.

Radość nie trwała jednak długo. W 16. minucie błąd popełnił Tomas Fucik, który nie zamroził krążka po interwencji. Sytuację wykorzystał Chikara Hanzawa i doprowadził do wyrównania.

Druga tercja przyniosła przewagę Polaków. Podopieczni Pekki Tirkkonena częściej atakowali i oddawali więcej strzałów. W 32. minucie Biało-Czerwoni ponownie wykorzystali grę w przewadze. Po akcji Arona Chmielewskiego i Patryka Krężołka gola zdobył Filip Komorski.

Hanzawa znów odpowiedział

Polacy ponownie nie utrzymali prowadzenia do końca tercji. W 38. minucie defensywa naszej reprezentacji popełniła błąd, a Chikara Hanzawa zdobył swoją drugą bramkę w meczu i ustalił wynik po dwóch tercjach na 2:2.

Taki rezultat mocno komplikował sytuację Polaków w walce o awans do elity. Japonia również grała o ogromną stawkę, ponieważ również walczy o utrzymanie w Dywizji IA.

Wronka i Krężołek dali zwycięstwo Polsce

Decydujący moment meczu nastąpił w 52. minucie. Po akcji Dominika Pasia i Alana Łyszczarczyka krążek do siatki z najbliższej odległości skierował Patryk Wronka.

Końcówka była bardzo nerwowa. Na trzy minuty i piętnaście sekund przed końcem na ławce kar usiadł Christian Mroczkowski, a Japończycy wycofali bramkarza i grali w przewadze sześciu na czterech.

Polacy wytrzymali napór rywali, a chwilę po akcji, w której naszą reprezentację uratował słupek, do pustej bramki trafił Patryk Krężołek. Ten gol ustalił wynik spotkania na 4:2.

Hokejowe MŚ: Wszystko rozstrzygnie się z Litwą

Dzięki temu zwycięstwu reprezentacja Polski nadal ma szansę na powrót do światowej elity. O wszystkim zdecyduje ostatni mecz turnieju przeciwko Litwie.

Biało-Czerwoni muszą wygrać i jednocześnie liczyć na korzystne wyniki w pozostałych spotkaniach. Jedno jest pewne – emocji w Sosnowcu ponownie nie zabraknie.