Bartosz Nowak zdobył trzy gole w sobotnim meczu 13. kolejki Ekstraklasy, a GKS Katowice pokonał Widzew Łódź 3:2. Spotkanie rozpoczęło się o 20:15 i po godzinie gry wydawało się rozstrzygnięte, bo gospodarze prowadzili 3:0.
Widzew zerwał się do walki dopiero po trzeciej bramce i zdobył dwa gole w ciągu kilku minut, ale na więcej już nie starczyło. GKS przerwał serię trzech porażek z rzędu, licząc Puchar Polski.
Jak padły gole
Nowak, 33-letni pomocnik GKS-u, otworzył wynik w 33. minucie, a w 59. i 65. minucie dołożył kolejne dwa trafienia. Przy pierwszym golu obrona Widzewa stanęła: po podaniu Kacpra Łukasiaka Ilja Szkurin uprzedził Bartłomieja Drągowskiego, a Nowak miał przed sobą pustą bramkę.
Gdy było 3:0, goście odpowiedzieli bramkami Steve’a Kapuadiego w 70. minucie i Karola Świderskiego w 74. minucie. Kolejną okazję stworzyli dopiero w doliczonym czasie, ale Christopher Cheng uderzył z 16 metrów minimalnie niecelnie.
Widzew nadal bez wyników
Dla łodzian była to kolejna porażka. Widzew wygrał w sezonie 2026/27 jeden mecz z trzynastu, a żadna inna drużyna Ekstraklasy nie ma tak małego dorobku. Trener Mateusz Stolarski prowadził zespół po raz szósty i nie wygrał żadnego z tych meczów: ma cztery remisy i dwie porażki. Ostatni remis, 1:1 z Górnikiem, opisywaliśmy w tekście o urazach i kłopotach gospodarzy.
GKS Katowice ma po tej kolejce 21 punktów i jest piąty w tabeli.
Co to oznacza dla GKS-u?
Nasza ocena: GKS potrzebował takiego wieczoru. Po serii porażek wrócił do zwycięstw, a hat-trick Nowaka dał mu pewność przed kolejnymi spotkaniami. Trener Rafał Górak ma w 33-latku zawodnika, który potrafi rozstrzygnąć mecz.
Dla Widzewa wniosek jest trudniejszy. Dwa gole w końcówce pokazują, że zespół potrafi reagować, ale pierwsza godzina z Katowicami znów była za słaba, by myśleć o punktach.
W poniedziałek Ekstraklasa dokończy 13. kolejkę: o 18:00 Radomiak gra ze Śląskiem, a Zagłębie z Koroną, o 20:30 Raków podejmuje Pogoń.
