Robert Lewandowski przełamał się w Major League Soccer. Polak wszedł na boisko w 63. minucie sobotniego meczu z Colorado Rapids, w 74. minucie strzelił gola, a w końcówce asystował przy czwartej bramce Chicago Fire. Drużyna Gregga Berhaltera wygrała na wyjeździe 4:2.
Dla napastnika reprezentacji Polski była to pierwsza bramka po ośmiu ligowych spotkaniach bez trafienia. Według WP SportoweFakty Lewandowski zaczął mecz na ławce rezerwowych, co po serii bez goli zrobiło wrażenie, choć trener mógł po prostu dać mu odpocząć przed play-offami.
Jak Lewandowski zmienił mecz
Gdy Polak pojawił się na murawie, na tablicy był remis 2:2. Kilkanaście minut później ruszył do prostopadłego podania Philipa Zinckernagela, minął bramkarza Colorado i strzelił do pustej bramki.
W końcówce dołożył asystę. Po jego podaniu gola zdobył inny rezerwowy, Puso Dithejane, co ustaliło wynik na 4:2 dla gości.
Kilka dni wcześniej Lewandowski trafił w słupek w remisie 2:2 z Orlando City, więc niemoc strzelecka trwała mimo groźnych sytuacji. Teraz napastnik, który w Chicago gra w koszulce z numerem 9, wreszcie dopisał gola do statystyk.
Chicago Fire w walce o dobre miejsce w play-off
Trzy punkty sprawiły, że Chicago Fire jest na czwartym miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej z dorobkiem 55 punktów. Do trzeciego Interu Miami traci punkt, ale zespół z Florydy ma jeszcze do rozegrania dwa mecze. Przewaga nad piątym Charlotte FC wynosi dwa punkty.
Do fazy pucharowej awansuje po siedem drużyn z każdej konferencji, a ósma i dziewiąta zagrają jednomeczowy baraż o miejsce w pierwszej rundzie. Chicago Fire na pewno nie spadnie poniżej piątego miejsca. Zostało jeszcze jedno spotkanie fazy zasadniczej: 7 listopada z Columbus Crew.
Wcześniej pisaliśmy o remisie z Orlando City i słupku Lewandowskiego oraz o siódmym meczu bez gola.
Co to oznacza dla Lewandowskiego?
Nasza ocena: gol i asysta w jednym meczu przychodzą w idealnym momencie. Przed końcem rundy zasadniczej i play-offami napastnik odzyskuje argument, którego brakowało mu w ostatnich tygodniach, a sztab Chicago dostaje potwierdzenie, że Polak potrafi odmienić spotkanie także jako zmiennik.
Prawdziwym testem będzie jednak seria. Kolejna okazja już 7 listopada, w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego.
