Kamil Grabara zmieni klub? Belgowie zdecydowani!

Kamil Grabara zmieni klub? Belgowie zdecydowani!
Credit: IMAGO

Przyszłość Kamila Grabary wciąż pozostaje niewiadomą. Reprezentant Polski nie zamierza występować na boiskach 2. Bundesligi po spadku VfL Wolfsburg, a jego nazwisko ponownie pojawiło się na liście życzeń Club Brugge. Belgijskie media przekonują, że mistrz kraju nadal widzi w 27-latku idealnego następcę Simona Mignoleta.

Club Brugge nadal zainteresowany Kamilem Grabarą

Jak informuje portal „VoetbalNieuws”, Club Brugge nie porzucił planów sprowadzenia polskiego bramkarza. W klubie trwa poszukiwanie następcy Simona Mignoleta, a profil Grabary ma idealnie wpisywać się w oczekiwania władz belgijskiego zespołu.

Na razie nie doszło jednak do konkretów. Belgowie nie przedstawili jeszcze ani oferty dla samego zawodnika, ani propozycji dla Wolfsburga.

Spadek Wolfsburga zmienia sytuację Grabary

Po fatalnym sezonie Wolfsburg niespodziewanie spadł do 2. Bundesligi. To sprawiło, że kilku czołowych piłkarzy może opuścić klub jeszcze tego lata. W tym gronie znajduje się również Grabara.

27-latek nie ukrywa, że nie chce występować na zapleczu niemieckiej ekstraklasy. Dodatkowo należy do najlepiej opłacanych zawodników w drużynie, dlatego sprzedaż Polaka pozwoliłaby klubowi znacząco odciążyć budżet płacowy.

Problemem pozostaje jednak cena. Dwa lata temu Wolfsburg zapłacił za Grabarę 13,5 miliona euro i nie zamierza sprzedawać go za znacznie niższą kwotę. Tym bardziej że kontrakt bramkarza obowiązuje jeszcze do połowy 2028 roku.

Grabara nie jest jedynym kandydatem

Club Brugge nie uzależnia swoich planów od transferu reprezentanta Polski. Według belgijskich mediów na liście kandydatów do zastąpienia Mignoleta znajdują się także Yann Sommer, Matz Sels oraz Matthew Ryan.

To oznacza, że jeśli negocjacje z Wolfsburgiem okażą się zbyt trudne, belgijski klub może szybko skierować uwagę na innych golkiperów.

W minionym sezonie Grabara rozegrał 37 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Zachował cztery czyste konta i wpuścił 71 bramek. Choć indywidualnie nie ustrzegł się słabszych występów, nadal pozostaje jednym z najbardziej cenionych polskich bramkarzy na rynku transferowym.