Wisła Kraków – Cracovia 2:1: derby z racami, obronionym karnym i 12 minutami doliczonymi

Wisła Kraków – Cracovia 2:1: derby z racami, obronionym karnym i 12 minutami doliczonymi
Marko Bozic. Photo Credit: IMAGO / SOPA Images

Wisła Kraków pokonała Cracovię 2:1 w piątkowych derbach Krakowa w PKO Ekstraklasie. Gole dla gospodarzy zdobyli Marc Carbo i Marko Bozić, dla gości trafił Ajdin Hasić. Mecz był dwa razy przerywany z powodu rac, a w pierwszej połowie doliczono aż 12 minut.

Gole, rzut karny i dobitka

Wisła prowadziła od dziewiątej minuty. Carbo uderzył, piłka odbiła się jeszcze od jednego z zawodników i wpadła do siatki. W 17. minucie sędzia Szymon Marciniak początkowo ukarał żółtą kartką Otara Kakabadzego za próbę wymuszenia karnego, ale po analizie wideo zmienił decyzję i podyktował jedenastkę dla Cracovii.

Marcel Łubik obronił strzał Hasicia, ale piłka wróciła pod nogi pomocnika Cracovii, który skutecznie dobił i doprowadził do remisu 1:1.

Dwie przerwy i dwa ciosy w doliczonym czasie

W 24. minucie boisko zasnuł dym po odpaleniu rac i Marciniak przerwał grę. Po kilku minutach sytuacja powtórzyła się w 33. minucie, tym razem race pojawiły się po drugiej stronie stadionu. Przez te przerwy arbiter doliczył do pierwszej połowy 12 minut.

W 45+2. minucie Marko Bozić pokonał Sebastiana Madejskiego i dał Wiśle prowadzenie 2:1. Chwilę później Angel Rodado miał okazję na trzeciego gola, ale jej nie wykorzystał.

Druga połowa i czerwona kartka

Po przerwie Wisła ruszyła wysokim pressingiem i kontrolowała przebieg spotkania. Cracovia musiała gonić wynik, jednak nie doprowadziła do kolejnego zwrotu akcji. W końcówce czerwoną kartkę za intencjonalne kopnięcie przeciwnika zobaczył Mateusz Klich.

Co to oznacza dla Wisły?

To nasza ocena, oparta na przebiegu meczu. Wisła wygrała derby w spotkaniu, które mogło wymknąć się spod kontroli. Zachowała spokój po wyrównującym golu i odpowiedziała w doliczonym czasie pierwszej połowy, co w takim meczu miało kluczowe znaczenie.

O ligowych emocjach pisaliśmy też w tekście o Lechu Poznań po 1:3 z Benfiką, a o sytuacji kadrowej polskich piłkarzy piszemy w materiale o Jakubie Kamińskim.