A jednak! Wiemy co dalej z Horngacherem!

A jednak! Wiemy co dalej z Horngacherem!
Credit: IMAGO

To już oficjalne – Stefan Horngacher ponownie będzie pracował z polskimi skoczkami. Po tygodniach spekulacji Polski Związek Narciarski potwierdził, że Austriak wraca do kraju po siedmiu latach przerwy.

Decyzja zapadła w poniedziałek i kończy długą sagę negocjacyjną, w którą zaangażowany był m.in. prezes związku Adam Małysz. Choć początkowo wydawało się, że sprawa przeciągnie się do wyborów w PZN, ostatecznie udało się dopiąć wszystkie formalności wcześniej.

Zupełnie nowa rola Horngachera

Powrót Horngachera nie oznacza jednak, że znów obejmie funkcję głównego trenera. Tym razem Austriak został koordynatorem systemu szkolenia. Jego zadaniem będzie nadzorowanie całej struktury pracy z zawodnikami oraz współpraca ze sztabami szkoleniowymi.

Jak podkreślono w komunikacie, nowy model działania zakłada jasno określony podział obowiązków, cele sportowe oraz ścisłą współpracę między trenerami kadr narodowych. Horngacher rozpoczął już pracę i bierze udział w przygotowaniach do kolejnego sezonu.

To rozwiązanie ma pomóc uporządkować system szkolenia i poprawić wyniki po słabszym sezonie polskich skoczków.

Powrót Horngachera do miejsca wielkich sukcesów

Dla Horngachera to powrót do dobrze znanego środowiska. W latach 2016–2019 prowadził reprezentację Polski jako główny trener i odnosił z nią ogromne sukcesy.

Credit: IMAGO

Pod jego wodzą Biało-Czerwoni zdobywali medale olimpijskie i mistrzostw świata, a Kamil Stoch sięgnął po złoto igrzysk oraz triumfy w Turnieju Czterech Skoczni. W tym okresie rozwijali się także m.in. Dawid Kubacki i Piotr Żyła.

Po odejściu z Polski Austriak przez siedem lat prowadził reprezentację Niemiec, gdzie również odnosił sukcesy.

Horngacher nowym impulsem dla polskich skoków?

Powrót Horngachera to sygnał, że w polskich skokach nadchodzą zmiany. Po słabszych wynikach w ostatnim sezonie działacze zdecydowali się wzmocnić strukturę szkolenia, zamiast rewolucji na stanowisku pierwszego trenera.

Nowa rola Austriaka ma pomóc w odbudowie formy kadry i lepszym przygotowaniu młodszych zawodników. Czy ten ruch okaże się przełomowy? Odpowiedź poznamy dopiero w kolejnym sezonie Pucharu Świata.