Rozlosowano drabinkę prestiżowego turnieju WTA 1000 w Rzymie, a Iga Świątek poznała swoją potencjalną drogę do finału. Polka, rozstawiona w czołówce, rozpocznie rywalizację dopiero od drugiej rundy, co oznacza wolny los na inaugurację.
Pierwszy mecz Świątek zaplanowano na czwartek lub piątek (7-8 maja). Jej rywalką będzie jedna z tenisistek niżej notowanych w rankingu – Amerykanka Caty McNally lub reprezentująca Australię Daria Kasatkina.
Trudne rywalki w drabince Świątek
W kolejnej fazie turnieju poprzeczka może pójść wyraźnie w górę. Już w trzeciej rundzie na drodze Igi Świątek mogą stanąć takie zawodniczki jak Emma Navarro czy Elisabetta Cocciaretto. To rywalki, które potrafią sprawić problemy nawet czołowym tenisistkom.
Polka trafiła do dolnej części drabinki, gdzie znajdują się również m.in. Jelena Rybakina oraz Jessica Pegula. Oznacza to, że potencjalne starcia z zawodniczkami światowej czołówki mogą nadejść stosunkowo szybko, jeszcze przed półfinałem.
Świątek kocha Rzym
Turniej w stolicy Włoch to jeden z ulubionych przystanków Igi Świątek w całym sezonie. Polka triumfowała tam już trzykrotnie (2021, 2022, 2024), co czyni ją jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek ostatnich lat na Foro Italico.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F05%2Fimago1077028134.jpg)
Zmagania w Rzymie potrwają od 5 do 17 maja i są jednym z najważniejszych etapów przygotowań do wielkoszlemowego Roland Garros, który z kolei Świątek wygrywała już cztery razy!
Co ze zdrowiem Świątek?
Dla Świątek turniej we Włoszech będzie okazją do powrotu na najwyższy poziom po nie do końca udanym występie w Madrycie. Polka odpadła już na drugiej przeciwniczce – Ann Li – podobnie jak wcześniej w innym turnieju na kortach ziemnych – w Stuttgarcie. Świątek poddała mecz z powodu problemów zdrowotnych. Prawdopodobnie nie były ona jednak zbyt poważne, bo natychmiast okazało się, że zawodniczka rodem z Raszyna udaje się do Włoch, by intensywnie trenować przed WTA Rzym.
Drabinka Igi nie należy do najłatwiejszych, ale Polka nie raz udowadniała, że na kortach ziemnych potrafi dominować. Jeśli szybko złapie rytm, znów może być jedną z głównych faworytek do końcowego triumfu, choć obecnie byłaby to raczej miła niespodzianka, a nie oczekiwany sukces jak kilka lat temu.
