Maja Chwalińska była o krok od awansu do II rundy Wimbledonu 2026, ale dramatyczne okoliczności całkowicie odmieniły losy spotkania. Polka prowadziła już 6:2, 5:2 i miała piłkę meczową, gdy doznała kontuzji kostki. Ostatecznie przegrała z Mananchayą Sawangkaew 6:2, 5:7, 2:6.
Wimbledon 2026: Kapitalny początek Chwalińskiej
Chwalińska znakomicie weszła w mecz. Już od pierwszych gemów narzuciła rywalce swój styl gry, imponując slajsami, skrótami i lobami. Tajka miała ogromne problemy z odnalezieniem odpowiedzi na pomysłową grę Polki, a dodatkowo popełniała wiele niewymuszonych błędów.
Efekt był błyskawiczny. Chwalińska dwukrotnie przełamała serwis przeciwniczki i odskoczyła na 5:0. Choć Sawangkaew zdołała zmniejszyć straty, końcówka należała do reprezentantki Polski, która zamknęła pierwszego seta wynikiem 6:2.
Wimbledon: Piłka meczowa i fatalny upadek Chwalińskiej
Druga partia była znacznie bardziej wyrównana. Sawangkaew poprawiła swoją grę, jednak to Chwalińska ponownie przejęła inicjatywę. Po przełamaniu wyszła na prowadzenie 5:2 i serwowała po zwycięstwo.
Wtedy doszło do dramatycznego momentu. Przy piłce meczowej Polka poślizgnęła się i mocno podkręciła prawą kostkę. Ból był na tyle duży, że na korcie pojawił się fizjoterapeuta, a po przerwie Chwalińska wróciła do gry z mocno zabandażowaną nogą.
Od tego momentu sytuacja całkowicie się odwróciła. Polka miała coraz większe problemy z poruszaniem się, a Tajka wykorzystała okazję. Sawangkaew wygrała pięć kolejnych gemów i zamknęła drugiego seta wynikiem 7:5.
Chwalińska walczyła do końca
Przed decydującą partią Polka skorzystała jeszcze z przerwy medycznej, jednak uraz wyraźnie ograniczał jej możliwości. Mimo problemów z poruszaniem się nie zdecydowała się na poddanie spotkania.
Chwalińska zdołała jeszcze przełamać rywalkę na początku trzeciego seta, lecz później inicjatywę całkowicie przejęła Sawangkaew. Tajka wygrała sześć gemów z rzędu i przypieczętowała zwycięstwo 2:6, 7:5, 6:2.
Dla Chwalińskiej porażka jest wyjątkowo bolesna. Polka była o jedną piłkę od awansu do II rundy, ale kontuzja odebrała jej szansę na zwycięstwo w pierwszym meczu tegorocznego Wimbledonu.
