Dawid Kownacki bez klubu. Czy Wieczysta Kraków wznowi polowanie na napastnika?

Dawid Kownacki bez klubu. Czy Wieczysta Kraków wznowi polowanie na napastnika?
Dawid Kownacki. Photo Credit: IMAGO / DeFodi Images

To już oficjalne. Dawid Kownacki rozstał się z Werderem Brema. Czy napastnik wróci teraz do Polski?

Co stało się z Dawidem Kownackim?

Nie widząc większych szans na przebicie się do pierwszego zespołu Werderu Brema, Dawid Kownacki przedwcześnie rozwiązał kontrakt z klubem za porozumieniem stron.

29-latek miał latem kilka możliwości transferu, ale odrzucił je, chcąc jeszcze powalczyć o względy trenera Daniela Thioune.

Kownacki współpracował już z Thioune na zapleczu niemieckiej ekstraklasy, jednak szkoleniowiec nie dawał mu większych szans w tym sezonie.

Zamiast czekać na zimowe okno transferowe, Kownacki postanowił spotkać się z władzami Werderu i wspólnie znaleźć rozwiązanie.

Czytaj Dalej: Premier League, Newcastle, Szkocja. Teraz poprowadzi Radomiaka Radom

Szczere słowa dyrektora Werderu Brema

Decyzja w sprawie Kownackiego została potwierdzona w środę.

W oficjalnym komunikacie dyrektor zarządzający Clemens Fritz powiedział: „W ostatnich tygodniach rozmawialiśmy o sytuacji sportowej Dawida i jego perspektywach w Werderze.

„Doszliśmy do wniosku, że rozwiązanie kontraktu jest najlepszym rozwiązaniem dla obu stron.”

Dodał: „Podczas swojego pobytu w Werderze Dawid zawsze zachowywał się profesjonalnie i stawiał dobro zespołu na pierwszym miejscu. Dziękujemy mu za zaangażowanie w koszulce Werderu i życzymy wszystkiego najlepszego w przyszłości, zarówno w życiu sportowym, jak i osobistym.”

Wieczysta Kraków sięgnie po Kownackiego?

W poprzednim sezonie Kownacki był wypożyczony do Herthy Berlin, dla której strzelił pięć goli w 21 występach.

Sezon wcześniej zdobył natomiast 13 bramek w 29 meczach Fortuny Düsseldorf.

Jeśli chodzi o potencjalny kolejny kierunek, jednym z klubów, który może zainteresować się Kownackim, jest Wieczysta Kraków.

Beniaminek wcześniej zabiegał o byłego reprezentanta Polski, co w różnych wywiadach potwierdzał sam Sławomir Peszko.