Letnie okno transferowe w polskiej Ekstraklasie nie zwalnia tempa. Tym razem w centrum transferowych doniesień znalazła się Jagiellonia Białystok.
Kogo chce Jagiellonia Białystok?
Najnowszym nazwiskiem na radarze Jagiellonii Białystok jest zawodnik doskonale znany z występów w Ekstraklasie. Ma bowiem na koncie 29 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce.
Mowa o skrzydłowym Ousmanie Sowie, który dał się poznać kibicom podczas występów w Górniku Zabrze, zanim w ramach dużego transferu trafił do duńskiego giganta, Brøndby.
Sow podpisał z klubem czteroipółletni kontrakt w styczniu tego roku. Brøndby zapłaciło za jego transfer aż 2,5 miliona euro.
Mimo wysokiej ceny sytuacja 26-latka nie potoczyła się jednak zgodnie z oczekiwaniami. Teraz możliwy jest jego powrót do Polski.
Czytaj Dalej: Fatalny start Rangers. Jagiellonia Białystok może to wykorzystać
Jaka jest sytuacja?
Według najnowszych informacji duńskiego portalu Tipsbladet Jagiellonia nawiązała kontakt z przedstawicielami Brøndby w sprawie potencjalnego transferu.
To jednak nie oznacza, że transakcja jest blisko. To samo źródło informuje, że oczekiwania finansowe obu klubów znacząco się od siebie różnią.
Brøndby chce odzyskać dużą część pieniędzy zainwestowanych w zawodnika, podczas gdy Jagiellonia nie jest obecnie skłonna spełnić takich oczekiwań.
Od momentu przeprowadzki do Brøndby Sow rozegrał zaledwie 14 spotkań ligowych. W tym sezonie nie pojawił się jeszcze na boisku w żadnym meczu.
Chcąc regularnie występować, Sow może uznać, że odejście z Danii będzie najlepszym rozwiązaniem.
Jagiellonia ma napięty terminarz
Pozyskanie zawodnika z doświadczeniem w Ekstraklasie mogłoby być dla Jagiellonii wartościowym wzmocnieniem. Białostoczanie chcą poszerzyć kadrę przed niezwykle intensywnym sezonem.
Oprócz walki w lidze klub rywalizuje również o awans do Ligi Europy. Już w czwartek Jagiellonię czeka bardzo ważny wyjazdowy mecz z Rangers FC w Glasgow.
Białostoczanie wygrali pierwsze spotkanie 2:1 na własnym stadionie, ale zwycięstwo na Ibrox z pewnością nie będzie łatwym zadaniem.
Tym bardziej że w niedzielę Jagiellonia doznała bolesnej porażki 0:2 u siebie z Widzewem Łódź.
