Były trener Igi Świątek, Piotr Sierzputowski, rozpoczyna nowy rozdział w swojej karierze. Jego nową podopieczną została zawodniczka, z którą Polka do tej pory nie potrafiła sobie poradzić.
Nowe wyzwanie
Piotr Sierzputowski zapisał się w historii polskiego tenisa jako trener, który poprowadził Igę Świątek od wieku juniorskiego aż do pierwszego triumfu wielkoszlemowego.
Teraz 33-letni szkoleniowiec rozpoczyna zupełnie nowe wyzwanie.
Sierzputowski został nowym trenerem łotewskiej gwiazdy tenisa Jeleny Ostapenko. Obecnie 29. rakieta świata chce ponownie włączyć się do walki o czołowe miejsca w rankingu WTA.
Warto przypomnieć, że najwyżej sklasyfikowana była w 2018 roku, kiedy zajmowała piąte miejsce na świecie. Od tamtej pory notuje jednak stopniowy spadek w rankingu.
Najtrudniejsza rywalka Igi Świątek
Co ciekawe, Świątek do tej pory ani razu nie znalazła sposobu na Ostapenko.
Obie tenisistki mierzyły się ze sobą sześć razy i za każdym razem zwycięsko z kortu schodziła reprezentantka Łotwy.
Teraz Sierzputowski będzie miał okazję współpracować z zawodniczką, która od lat pozostaje prawdziwą zmorą jego byłej podopiecznej.
W rozmowie z portalem Sport.pl powiedział: „Jelena powiedziała mi, że ze mną chce znaleźć sposób, jak wrócić do TOP10.”
Dodał: „Myślę, że to jest fajne, że zawodniczka sama wzięła telefon i zadzwoniła. Często jest tak, że zawodnicy wybierają trenerów przez menadżerów, zdecydowaną większość ofert właśnie tak dostawałem — przychodziły ze strony managementów, a bywało, że zawodnik widział mnie gdzieś raz albo i nie.”
Sierzputowski liczy na długą współpracę
W świecie tenisa częste zmiany trenerów nie należą do rzadkości. Przykładami są choćby Emma Raducanu czy sama Świątek, która w ostatnim czasie również zdecydowała się na zmianę szkoleniowca.
Sierzputowski ma jednak nadzieję, że współpraca z Ostapenko potrwa znacznie dłużej.
Powiedział: „Jesteśmy dogadani wstępnie na długą współpracę. Trener Krisjanis Stabins nie może tyle latać, co ja, ja wchodzę na full-time, a on teoretycznie ma być w momentach, kiedy ja będę chciał odpocząć, bądź Jelena będzie wracała dosłownie na kilka dni do domu pomiędzy turniejami.”
Szkoleniowiec dodał: „Mnie to super pasuje i myślę, że to jest bardzo zdroworozsądkowe podejście, bo tak zawodniczka będzie najlepiej zaopiekowana.”
