Reprezentacja Polski siatkarek, prowadzona przez Stefano Lavariniego, trafiła w losowaniu mistrzostw świata do grupy E. Rywalkami Polek będą Niemcy, Słowenia i Kuba. Ceremonia losowania odbyła się w poniedziałek 26 października, a mecze grupy E zostaną rozegrane w Montrealu.
Rosja w innej grupie
Zgodnie z zasadami rozstawienia, czyli tak zwaną serpentyną FIVB, Polki miały trafić do jednej grupy z Rosją, która po kilkuletnim zawieszeniu wraca na międzynarodową scenę. FIVB zastrzegła jednak przed losowaniem, że mogą zostać uwzględnione kwestie geopolityczne, i podczas ceremonii ta zasada została wykorzystana. Rosja trafiła do grupy F z Japonią, Argentyną i Bułgarią.
Specjalnie potraktowano też Ukrainę, która została wyłączona z losowania. Z Ukrainą Rosja może się spotkać najwcześniej w półfinale, a z Polską w meczu o złoto lub brąz.
Jak wygląda turniej?
W mistrzostwach wystąpi 32 drużyny, a z każdej grupy awansują dwie najlepsze. Polki zajmują piąte miejsce w rankingu FIVB, ale zostały rozstawione jako szósta drużyna, bo wyższą pozycję otrzymali gospodarze, czyli niżej notowana Kanada. Obrońcą tytułu są Włochy, która w 2025 roku zdobyła złoto w Tajlandii i zacznie turniej w grupie A z Belgią, Kolumbią i Portoryko.
To ostatni wielki turniej przed igrzyskami olimpijskimi w Los Angeles i szansa na kwalifikację olimpijską. Wypowiedź trenera kadry cytowaliśmy w tekście Polska bez medalu.
Co to oznacza dla Polek?
Nasza ocena: grupa E wygląda korzystnie, bo Polki unikają od razu spotkania z Rosją w fazie grupowej. Interia ocenia, że drużyna Lavariniego będzie faworytem do wygrania grupy. Dla zespołu, który walczy o miejsce w kwalifikacjach olimpijskich, awans z dwóch najlepszych miejsc powinien być minimum.
