Lech Poznań wygrał z Legią Warszawa 2:1 w niedzielnym klasyku 12. kolejki Ekstraklasy i wrócił na fotel lidera. Po meczu trener Niels Frederiksen odpowiedział Markowi Papszunowi na jego przedmeczowe słowa, a Radosław Murawski uderzył w Legię za przygotowanie murawy. Złą wiadomością dla mistrza Polski jest uraz kapitana Mikaela Ishaka.
Gol Palmy w 87. minucie przesądził o klasyku
Lech objął prowadzenie w 56. minucie po golu Yannicka Agnero, który w 14. minucie zastąpił kontuzjowanego Ishaka. Legia wyrównała w 75. minucie głową Bohdana Wjunnyka, a zwycięstwo Kolejorzowi dał w 87. minucie Luis Palma.
Po 12 kolejkach Lech ma 28 punktów i o jeden wyprzedza Górnika Zabrze. Legia z 23 punktami spadła na czwarte miejsce, bo wyprzedziła ją Pogoń Szczecin.
Słowna wymiana trenerów
Przed meczem Papszun mówił, że Lech zawodzi w ważnych spotkaniach. „W tych decydujących, dużych meczach Lech często zawodzi”, powiedział trener Legii. Frederiksen odpowiedział przed kamerą TVP Sport: „Nie wiem, czy Marek Papszun wie, czym jest duży mecz. My gramy taki co tydzień”.
Po końcowym gwizdku Duńczyk wrócił do tematu. „To nie był wielki mecz, ale wygraliśmy”, powiedział na konferencji, cytowany przez Weszło. „Graliśmy większy w czwartek”, dodał, odnosząc się do remisu z Sunderlandem w Lidze Europy.
Papszun ocenił w TVP Sport, że to „bolesna porażka i trudno ją przełknąć”, a jednocześnie „chyba nasze najlepsze spotkanie”. Jego wypowiedź opisuje TVP Sport.
Murawski o nawodnieniu boiska
Pomocnik Lecha w rozmowie z TVP Sport zwrócił uwagę na stan murawy. „Byłem zaskoczony, że Legia, która ma w DNA granie w piłkę, nie podlewa przed meczem boiska”, powiedział Murawski. Dodał, że według niego to ruch rywala podyktowany obawą przed grą w piłkę.
Murawski zapowiedział też, że Lech skupi się teraz na Pucharze Polski. W środę 28 października o 12:30 poznaniacy zagrają w 1/16 finału z Siarką Tarnobrzeg, mecz pokaże TVP Sport.
Ishak: nawet trzy tygodnie przerwy
Ishak zszedł z boiska bez kontaktu z rywalem. „Mikael Ishak poczuł ból w mięśniu dwugłowym, więc postanowiliśmy go ściągnąć z boiska. Uraz raczej nie jest poważny, ale trochę Ishaka zabraknie. Być może będą to 2-3 tygodnie”, powiedział Frederiksen.
Trener zauważył, że kłopoty zdrowotne komplikują sytuację przy napiętym terminarzu. Lech gra jednocześnie w lidze, Pucharze Polski i Lidze Europy, o czym pisaliśmy po czwartkowym remisie: Lech Poznań: Frederiksen po remisie z Sunderlandem. Przed tamtym meczem opisywaliśmy też styl gry Lecha w tekście Lech Poznań – Sunderland: Frederiksen nie zmieni stylu.
Co to oznacza dla Lecha i Legii?
Nasza ocena: Lech pokazał, że potrafi wygrać po krótkim tygodniu i bez kapitana, co przy trzech frontach ma duże znaczenie. Kolejne tygodnie sprawdzą jednak szerokość kadry, bo bez Ishaka zespół musi poradzić sobie w napiętym kalendarzu.
Legia po porażce nadal jest blisko czołówki, bo do lidera traci pięć punktów. Słowa obu trenerów pokazują, że rywalizacja o mistrzostwo zaczyna się na dobre, a każdy kolejny klasyk będzie ważny.
