Oskar Pietuszewski doznał urazu na rozgrzewce i nie zagrał w sobotnim meczu FC Porto z Gil Vicente w lidze portugalskiej. Reprezentant Polski był w wyjściowym składzie, ale w ostatniej chwili zastąpił go Borja Sainz. Porto wygrało 1:0.
Do problemu doszło około pięciu minut przed pierwszym gwizdkiem. Według Sportowefakty.pl, powołujących się na portugalski dziennik „Record”, 18-letni napastnik poczuł ból mięśniowy w lewym udzie podczas ćwiczeń dynamicznych. Decyzję o wycofaniu go ze składu podjęto po konsultacji ze sztabem medycznym.
Na trybunach z kapturem na głowie
Telewizyjne kamery pokazały Pietuszewskiego w trakcie meczu. Siedział na trybunach ze spuszczoną głową, wyraźnie przybity. Stacja Eleven Sports napisała w serwisie X, że miał zagrać od pierwszej minuty, ale podczas rozgrzewki poczuł dyskomfort w lewym udzie.
W wyjściowej jedenastce Porto wystąpili za to dwaj inni Polacy: Jan Bednarek i Jakub Kiwior. O Bednarku pisaliśmy po środowej porażce z PSV w Lidze Mistrzów.
Kolejny pech w trudnym sezonie
Dla Pietuszewskiego to kolejny kłopot zdrowotny. Z powodu problemów ze zdrowiem opuścił już inaugurację sezonu 2026/2027 i pierwsze tygodnie rozgrywek, jak przypomina Sportowefakty.pl.
Mistrzowie Portugalii wygrali mecz 9. kolejki 1:0 także bez niego, o czym informuje TVP Sport.
Co to oznacza dla Porto i reprezentacji?
Nasza ocena: dla młodego napastnika każdy stracony mecz to kolejny krok wstecz w walce o miejsce w składzie, a Porto pokazało, że potrafi wygrać także bez niego.
