Śląsk Wrocław w niedzielny wieczór przegrał 1:2 z Jagiellonią Białystok, ale na tym złe wiadomości się nie kończą.
Ogromny problem dla Śląska Wrocław
Śląsk poniósł w Białymstoku trzecią porażkę w tym sezonie, ale kontuzja Piotra Samca-Talara może oznaczać dla klubu znacznie większy problem.
Zawodnik wykorzystał rzut karny w 81. minucie spotkania, lecz zaledwie kilka chwil później musiał opuścić boisko z powodu urazu.
Do kontuzji doszło po tym, jak 24-latek został powalony przez Guilherme Montóię z Jagiellonii.
Podczas upadku Samiec-Talar niefortunnie wylądował na murawie, przez co konieczna była jego zmiana.
Czytaj Dalej: Były napastnik Legii Warszawa nie miał wątpliwości. „Nie zastanawiałem się ani chwili”
Jaki jest uraz?
W trakcie transmisji telewizyjnej Canal+ Sport poinformował, że pomocnik doznał urazu nadgarstka.
Trener Ante Šimundža potwierdził najgorsze obawy, przekazując dziennikarzom podczas konferencji prasowej, że zawodnik został przewieziony do szpitala ze złamanym nadgarstkiem.
To ogromny cios dla Śląska, ponieważ Samiec-Talar miał udział przy wszystkich 11 golach zespołu w tym sezonie, a przy dziewięciu z nich bezpośrednio przyczynił się do ich zdobycia.
Początek sezonu ze zmiennym szczęściem
Śląsk zanotował mieszany początek sezonu, odnosząc jedno zwycięstwo, a także notując trzy remisy i trzy porażki w Ekstraklasie.
Jedyne ligowe zwycięstwo wrocławian odnieśli w drugiej kolejce, kiedy pokonali Raków Częstochowa 2:1.
Warto również odnotować, że klub wygrał swoje spotkanie w pierwszej rundzie Pucharu Polski, pokonując Pogoń Szczecin 2:1.
Kolejnym rywalem Śląska będzie Korona Kielce, z którą wrocławianie zmierzą się u siebie w najbliższą sobotę.
Następnie zespół czeka wyjazd do Krakowa na spotkanie z Wisłą.
