Bartosz Nowak z GKS-u Katowice nie znalazł się na liście powołanych na listopadowe mecze reprezentacji Polski w Lidze Narodów. Selekcjoner Jan Urban tłumaczy, że dobra gra w Ekstraklasie nie wystarcza, by trafić do kadry. Polska zagra z Rumunią 14 listopada i ze Szwecją 17 listopada.
Hat-trick na oczach selekcjonera
Urban obejrzał ostatni ligowy mecz GKS-u z Widzewem Łódź, w którym 33-letni pomocnik zdobył trzy gole. Mimo to w piątek, gdy ogłosił listę, nazwiska Nowaka na niej nie było. W tym sezonie zawodnik z Katowic ma na koncie siedem goli.
Co powiedział Urban?
W programie na platformie PZPN+ po ogłoszeniu powołań selekcjoner odniósł się do sytuacji Nowaka.
To, że Bartek wyróżnia się w naszej Ekstraklasie, został piłkarzem sezonu, no brawo. To nie świadczy o tym, że dostajesz się do reprezentacji.
Urban dodał, że na pozycji Nowaka jest ktoś, kto jest „naprawdę mocny”, i że można dać szansę zawodnikowi, który „ma potencjał, by przez wiele kolejnych lat stanowić o sile reprezentacji”. Przypomniał też o wieku pomocnika. „Ma już 33 lata, jeśli będzie zdrowy, to może grać długo, ale nie musi. To jest niewiadoma. Patrzymy mimo wszystko na zawodników troszeczkę młodszych”, powiedział.
Mem GKS-u Katowice
Klub zareagował błyskawicznie. W piątek o godz. 11:11, tuż po ogłoszeniu listy, na oficjalnym profilu GKS-u na Facebooku pojawiła się przeróbka popularnego mema „Absolutne kino”, z podpisem „No i tak.”. Zamiast reżysera Martina Scorsese na grafice umieszczono Nowaka.
Co dalej z kadrą i Nowakiem?
To nasza ocena, oparta na słowach selekcjonera. Urban konsekwentnie stawia na zawodników młodszych i jasno komunikuje, że sama forma w lidze nie jest dla niego wystarczającym argumentem. Dla Nowaka najlepszą odpowiedzią pozostaje więc dalsza gra w Katowicach, a o jego przyszłości w kadrze zadecyduje nie tylko liczba goli, ale i wizja selekcjonera.
O sytuacji selekcjonera i jego ewentualnym następcy pisaliśmy w tekście Jan Urban: PZPN nie rozmawia z następcą, a o oczekiwaniu na powołanie w materiale o Jakubie Kamińskim.
