Przyszłość Roberta Lewandowskiego wciąż pozostaje otwartą sprawą. Choć w ostatnich dniach pojawiły się informacje, że kapitan reprezentacji Polski już w najbliższych dniach podpisze kontrakt z Chicago Fire, nowe doniesienia studzą te spekulacje.
Transfer do MLS nie jest przesądzony
Według wcześniejszych informacji Kanału Sportowego, Lewandowski miał związać się z Chicago Fire najpóźniej do 22 czerwca. Tymczasem Sebastian Staszewski, dziennikarz i autor biografii polskiego napastnika, przekazał w programie „Studio Mundial”, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny.
Jak podkreślił, z jego informacji wynika, że do 22 czerwca nie dojdzie do podpisania kontraktu piłkarskiego z amerykańskim klubem. Dodał również, że nie istnieje żaden konkretny termin, do którego Lewandowski musi podjąć ostateczną decyzję.
Chicago Fire czeka na odpowiedź Lewandowskiego
Nie jest tajemnicą, że klub z MLS od dłuższego czasu stara się przekonać Polaka do przeprowadzki za ocean. Lewandowski odwiedził niedawno Chicago, gdzie spotkał się z przedstawicielami klubu i zapoznał się z projektem sportowym.
Według Staszewskiego zainteresowanie było ogromne, a sama wizyta odbiła się szerokim echem w mediach. Nie oznacza to jednak, że transfer jest przesądzony.
Wręcz przeciwnie. Dziennikarz zaznaczył, że Chicago Fire nie jest obecnie pierwszym wyborem byłego napastnika Barcelony. Jego zdaniem, gdyby tak było, umowa zostałaby już podpisana.
Lewandowski na celowniku Saudi Pro League
W sprawie przyszłości Lewandowskiego coraz częściej pojawia się także wątek Arabii Saudyjskiej. Do tej pory tamtejsze kluby nie wykazywały większej aktywności, ale sytuacja zaczyna się zmieniać.
Według informacji przekazanych przez Staszewskiego, w ostatnich dniach pojawiły się sygnały o rosnącym zainteresowaniu ze strony saudyjskich działaczy. Na razie trudno mówić o konkretnych ofertach, ale temat ma być coraz bardziej aktualny.
Lewandowski nie podjął decyzji
Na dziś najbardziej prawdopodobne kierunki dla Lewandowskiego pozostają dwa – MLS oraz Arabia Saudyjska. Chicago Fire nadal pozostaje w grze i oferuje jedne z najwyższych zarobków w całej lidze, jednak Polak nie zamierza się spieszyć.
Wszystko wskazuje na to, że kibice będą musieli jeszcze poczekać na ostateczne rozstrzygnięcie jednej z najgłośniejszych transferowych sag tego lata.
