Jan Bednarek zabrał głos po trzeciej porażce FC Porto w Lidze Mistrzów. Portugalczycy przegrali we wtorek 20 października u siebie z PSV Eindhoven 0:1, a reprezentant Polski przyznał, że jego drużynie zabrakło przekonania w kluczowych momentach. Odniósł się też do gwizdów kibiców po końcowym gwizdku.
Bednarek: zabrakło proaktywnej reakcji
Według dziennika „Record” Bednarek ocenił, że Porto powinno było wykazać się większym zdecydowaniem przy wykańczaniu akcji i że w pierwszej połowie zabrakło wielu elementów.
„Myślę, że problemem był brak proaktywnej reakcji na to, co działo się na boisku. Gdy nie wychodziło nam podanie albo decyzja o odbiorze piłki, tak nie może być, musimy być lepsi. Trudno było nam się dostosować, ale po przerwie było lepiej” powiedział obrońca (w tłumaczeniu Lubsport).
Polak zapewnił, że drużyna jest gotowa na kolejne wyzwanie. Najbliższy mecz Porto zagra w sobotę 24 października na wyjeździe z Gil Vicente.
Odpowiedź na gwizdy kibiców
Po meczu część kibiców z trybuny Super Dragões wygwizdała piłkarzy. Jak opisuje „Record”, Bednarek, który prowadził drużynę w stronę trybuny, odpowiedział oklaskami i pokazał koszulkę. Niezadowolenia z gwizdów nie krył też Jakub Kiwior.
W strefie mieszanej Bednarek zaskoczył jednak swoją oceną tej sytuacji.
„Podobało mi się. Podobało mi się, bo to pokazuje pasję, jaka jest po naszej stronie, po stronie klubu i ludzi. Cieszę się z tego, bo to pokazuje, że nam zależy i kibicom też” powiedział (w tłumaczeniu Lubsport).
Dodał, że to nie koniec świata, a najważniejszy jest teraz ligowy mecz z Gil Vicente.
Polskie trio bez punktów w Lidze Mistrzów
W meczu z PSV zagrali trzej Polacy: Bednarek, Kiwior i Oskar Pietuszewski. Sport.pl zwraca uwagę, że Pietuszewski zadebiutował w tych rozgrywkach w podstawowym składzie, a Bednarek wrócił do drużyny po zawieszeniu. Po trzech kolejkach Porto nie ma punktu w Lidze Mistrzów.
Co to oznacza dla Bednarka i Porto?
Bednarek, jeden z liderów obrony, wziął na siebie rolę rzecznika szatni w trudnym momencie. Jego słowa o pasji kibiców to próba załagodzenia napięcia, zanim przeniesie się ono na mecze ligowe.
Porto ma jeszcze pięć meczów fazy ligowej, by poprawić sytuację w tabeli. Przypominamy, jak niedawno Bednarek zapewnił Porto mistrzostwo, oraz jak Jakub Kiwior czekał 47 meczów na wyjątkowy moment.
Źródła: Record, Sport.pl.
