Legia Warszawa przygotowuje się do zmian w kadrze. Trener Marek Papszun zapowiedział na sobotniej konferencji prasowej, że w zimowym oknie transferowym klub będzie szukał wzmocnień, ale też pożegna część zawodników.
„Będą musieli odejść”
„Jak każdy zespół potrzebujemy wzmocnień i świeżej krwi. To jest naturalne. Niektórzy zawodnicy się nie sprawdzają i będą musieli odejść. Na kilku pozycjach mamy też zbyt dużo piłkarzy, więc trzeba to redukować i postawić na konkretne nazwiska”, stwierdził Papszun, cytowany przez WP SportoweFakty.
Trener zastrzegł, że ruchy będą w obie strony. Jego zdaniem kadra jest dziś niesymetryczna i będzie ją trzeba poprawiać w dwóch okienkach, a to wymaga czasu. Przyznał też, że w przeszłości przy budowie składu popełniono dużo błędów, które trzeba naprawiać krok po kroku, przy jednoczesnym korzystaniu z zasobów akademii.
Kuchta przegrywa rywalizację
Papszun zapytany o Jana Kuchtę przyznał, że Czech miał dobre wejście do Legii i że trener liczył na budowanie na tym. Przytrafiła się jednak kontuzja i zawodnik nie może wrócić do dyspozycji oraz nastawienia, z którymi przyszedł. Czech wystąpił w siedmiu meczach i zanotował dwie asysty. Według trenera sztab pomaga piłkarzowi, ale na dziś Kuchta po prostu przegrywa rywalizację. Co będzie dalej, dopiero się okaże.
Legia mimo wszystko wysoko w tabeli
Słowa o odejściach padają w momencie, gdy Legia jest w czołówce Ekstraklasy. Przed 14. kolejką miała 24 punkty, była trzecia i przegrała w lidze tylko jeden mecz. W ostatniej kolejce zremisowała 0:0 z Górnikiem w Zabrzu, o czym pisaliśmy w tekście o hicie Ekstraklasy. W niedzielę o 17:30 czeka ją mecz z Rakowem Częstochowa.
Co to oznacza dla Legii?
To nasza ocena, oparta na powyższych faktach. Trener mówi otwarcie, że wysokie miejsce w tabeli nie przykrywa jego zdaniem słabości kadry. Taka otwartość wobec zawodników i kibiców zwiastuje intensywną zimę w dziale sportowym klubu. Dla piłkarzy, którzy grają mało, słowa trenera są wyraźnym sygnałem, że czas na przekonanie sztabu się kurczy.
Papszun mówi o pracy w dwóch oknach transferowych, co oznacza, że kadra ma być zmieniana etapami. W niedzielę zobaczymy, jak obecny skład poradzi sobie z Rakowem. Szczegóły meczu opisaliśmy w tekście o poprzednim spotkaniu Legii.
