Widzew Łódź rozgląda się za kolejnymi wzmocnieniami przed nowym sezonem. Na liście życzeń łódzkiego klubu znalazł się reprezentant Islandii Logi Tómasson, jednak sprowadzenie lewego obrońcy może okazać się wyjątkowo trudne. Powód? Wysokie oczekiwania finansowe jego obecnego klubu.
Pięć milionów euro za Islandczyka
Według tureckiego portalu gazetegercek.com.tr Samsunspor wycenił 24-letniego defensora na aż pięć milionów euro. To kwota, która znacząco przekracza możliwości transferowe większości klubów PKO BP Ekstraklasy.
Tómasson jest 16-krotnym reprezentantem Islandii i był jednym z ważniejszych zawodników Samsunsporu, który zakończył poprzedni sezon Süper Lig na siódmym miejscu. Jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2029 roku, dlatego turecki klub nie zamierza sprzedawać go za niższą kwotę.
Widzew przebudowuje pion sportowy
W ostatnich dniach w Łodzi więcej mówi się jednak o zmianach organizacyjnych niż o transferach. Do pionu sportowego dołączyli Piotr Kosiorowski, Artur Płatek oraz Łukasz Masłowski.
Kosiorowski i Płatek rozpoczęli już pracę, natomiast Masłowski oficjalnie obejmie stanowisko dyrektora sportowego 10 sierpnia. To właśnie nowy pion sportowy będzie odpowiadał za dalsze ruchy kadrowe i budowę zespołu.
Wcześniej Widzew przeprowadził już głośny transfer Karola Świderskiego, za którego zapłacił około miliona euro.
Wdowik bardziej realnym rozwiązaniem dla Widzewa
W tej sytuacji zdecydowanie bardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się pozyskanie Bartłomieja Wdowika.
Lewy obrońca wrócił do SC Braga po zakończeniu wypożyczenia do Jagiellonii Białystok. Mistrzowie Polski nie zdecydowali się skorzystać z opcji wykupu wynoszącej 1,5 mln euro, a w portugalskim klubie zawodnik nie ma większych szans na regularną grę.
To sprawia, że Wdowik pozostaje jednym z najbardziej realnych kandydatów do wzmocnienia lewej strony defensywy Widzewa w letnim oknie transferowym.
Przeczytaj też o zmianach w strukturach Widzewa Łódź.
