Hubert Hurkacz najbliższe dni spędzi we włoskim Cagliari, gdzie wystąpi w turnieju Sardegna Open 2026. Polak zdecydował się na udział w zawodach niższej rangi zamiast startu w imprezie ATP Masters 1000 w Rzymie.
Wrocławianin niedawno rywalizował w Mutua Madrid Open 2026, gdzie zakończył udział na drugim meczu. Lepszy okazał się Lorenzo Musetti, który wyeliminował Polaka z dalszej rywalizacji.
Pierwszy rywal Hurkacza
Organizatorzy przyznali Hubertowi Hurkaczowi dziką kartę, a w drabince został rozstawiony z szóstym numerem. W pierwszej rundzie zmierzy się z Zachary Svajda.
Potencjalne zwycięstwo otworzy Polakowi drogę do 1/8 finału. Na tym etapie jego przeciwnikiem może być Emilio Nava lub Damir Džumhur.
Możliwi rywale Hurkacza w kolejnych rundach
W przypadku awansu do ćwierćfinału poprzeczka wyraźnie pójdzie w górę. W gronie potencjalnych rywali znajdują się m.in. Mariano Navone, Matteo Berrettini czy Patrick Kypson.
Silnie obsadzona jest również druga część drabinki. Znajduje się tam m.in. Román Andrés Burruchaga, a także Amerykanie Marcos Giron i Aleksandar Kovacevic.
Faworyci dolnej części drabinki
W dolnej połowie turnieju nie brakuje doświadczonych zawodników. Rozstawieni zostali m.in. Adrian Mannarino, Nuno Borges, Lorenzo Sonego oraz Juan Manuel Cerúndolo.
Turniej Sardegna Open 2026 rozpocznie się 28 kwietnia i potrwa do 3 maja. Zwycięzca zgarnie 175 punktów do rankingu ATP oraz nagrodę finansową w wysokości 43,6 tysiąca euro.
Hurkacz zmienia plany startowe
Decyzja o grze w challengerze nie jest przypadkowa. Hubert Hurkacz przechodzi trudniejszy okres. Polak zanotował serię aż siedmiu porażek z rzędu – najgorszą w swojej zawodowej karierze – co doprowadziło do rozstania z trenerem Nicolás Massú.
W reakcji na słabe wyniki Wrocławianin zdecydował się na zmianę w sztabie. Nowym szkoleniowcem został Francuz Gilles Cervara, który wcześniej współpracował m.in. z Daniiłem Miedwiediewem . Jednocześnie w zespole pozostaje w roli konsultanta Ivan Lendl.
Spadek formy widać także w rankingu – jeszcze w 2024 roku Hurkacz był w czołowej „dziesiątce”, a obecnie znajduje się poza ścisłą elitą. Start w Cagliari ma być więc elementem odbudowy i powrotu do regularnego wygrywania.
