Krzysztof Jotko kontra Oktagon. Padły mocne słowa: „Nie komentuję jego krzyków”

Krzysztof Jotko kontra Oktagon. Padły mocne słowa: „Nie komentuję jego krzyków”
Krzysztof Jotko. Credit: IMAGO / ZUMA Press Wire

Minął już miesiąc od absolutnie kuriozalnych scen podczas gali Oktagon 91 w Kolonii, ale napięcie pomiędzy Krzysztofem Jotką a organizacją MMA najwyraźniej nadal rośnie.

Co wydarzyło się podczas walki Krzysztofa Jotki?

Lip­cowa walka o pas mistrza wagi średniej pomiędzy Jotką a Kerimem Engizekiem zakończyła się jednogłośnym zwycięstwem Polaka.

W trakcie pojedynku Engizek wielokrotnie łamał przepisy, między innymi chwytając siatkę oraz trafiając Jotkę w tył głowy. Punktem zwrotnym była trzecia runda, kiedy Niemiec trafił Polaka kolanem.

Niezadowolony z porażki Engizek wyrwał pas mistrzowski z rąk trenera Jotki, a następnie zaczął biegać po klatce, próbując poderwać swoich rodaków na trybunach.

Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Do klatki wtargnęli członkowie ekipy Engizeka oraz kibice, co doprowadziło do ogromnej bójki.

Engizek został ukarany grzywną w wysokości 20 tysięcy euro oraz zawieszony na sześć miesięcy. Konsekwencje ponieśli również członkowie jego zespołu.

Czytaj Dalej: Mateusz Gamrot spada w rankingu UFC. „Moja droga się nie kończy”

Jotko nie krył niezadowolenia

Decyzja Oktagonu nie przypadła Jotce do gustu. Mistrz wagi średniej odniósł się do niej za pośrednictwem relacji na Instagramie.

„Oktagon to FAME MMA, możesz robić, co chcesz. Żart i wstyd” – napisał polski zawodnik.

Jego słowa najwyraźniej nie spodobały się władzom organizacji. Do wypowiedzi Jotki odniósł się współwłaściciel Oktagonu Ondřej Novotný.

W obszernej odpowiedzi powiedział:

„Wiele osób pyta o wypowiedź Jotki. Chyba najlepiej będzie, jeśli nie będę komentował jego krzyków, które są oczywiście obraźliwe i nie pomagają w budowaniu dobrej relacji między nim a nami.

„Niewątpliwie ma to związek z tym, że razem staliśmy w tej klatce. Wiem, co się wydarzyło. Wiem, że razem się tam śmialiśmy. Wprowadziłem do klatki jego dziewczynę, z którą również się śmiałem…

„Wiem, jaka panowała tam atmosfera i co działo się wokół tego wszystkiego. Nie zawsze muszę mówić wszystko. Pytanie brzmi: czy Jotko odejdzie? Nie sądzę, żeby tak stanowiła nasza umowa. Czy pomogło mu to w relacjach z nami? Z ludzkiego punktu widzenia z pewnością nie”.

Oktagon skupia się już na kolejnej gali

Oktagon nie zamierza jednak długo rozpamiętywać wydarzeń z Kolonii. Kolejna duża gala organizacji odbędzie się 12 września w Brnie.

W walce wieczoru Radek Rousál zmierzy się z Duńczykiem Jonasem Magardem.

W co-main evencie Andrej Kalašnik podejmie natomiast reprezentanta Niemiec Kennedy’ego Rayombę.