Maciej Janowski wygrał piątkową rundę mistrzostw Europy w Pardubicach, ale ostatecznie musiał uznać wyższość Leona Madsena w walce o tytuł. Co to oznacza dla szans Polaka na powrót do cyklu Speedway Grand Prix?
Jak zakończyły się mistrzostwa Europy?
Duńczyk Leon Madsen został w miniony piątek nowym mistrzem Europy, zdobywając tytuł zaledwie jednym punktem przewagi.
Madsen zajął trzecie miejsce w ostatniej rundzie w Pardubicach, ale w klasyfikacji generalnej wyprzedził Janowskiego właśnie o jeden punkt.
Magic może czuć spory niedosyt, ponieważ wygrał dwie z czterech rund mistrzostw Europy.
Co ciekawe, pierwszą szóstkę klasyfikacji generalnej zdominowali Polacy i Duńczycy, a trzecie miejsce zajął Kacper Woryna, przed Michaelem Jepsenem Jensenem, Mikkelem Michelsenem i Patrykiem Dudkiem.
Czytaj Dalej: Jerzy Brzęczek wskazał nową gwiazdę. „Jemu sodówka nie uderzy do głowy”
Maciej Janowski marzy o powrocie do SGP
Dla Janowskiego jednym z głównych celów startów w mistrzostwach Europy było wywalczenie miejsca w przyszłorocznym cyklu Speedway Grand Prix.
Przed ostatnią rundą mistrzostw Europy, Polak jasno przedstawił swoje ambicje.
W rozmowie z oficjalną stroną FIM powiedział: „Naprawdę czerpię w tym roku dużo radości ze ścigania i jestem zadowolony z tego, jak wszystko funkcjonuje. Wszystko wygląda dobrze i świetnie czuję się na motocyklu.
„Byłoby wspaniale, gdybym mógł wrócić do Speedway GP. Czekałaby mnie kolejna świetna rywalizacja. Kocham ten sport, więc jeśli dostanę szansę ponownych startów w Speedway GP, na pewno z niej skorzystam”.
Miejsce Magica nie jest pewne
Gdyby Magic zdobył tytuł mistrza Europy, automatycznie zapewniłby sobie miejsce w stawce cyklu Grand Prix na sezon 2027.
W tej sytuacji Janowski będzie liczył na otrzymanie jednej z czterech dostępnych dzikich kart.
Magic nie był stałym uczestnikiem cyklu Speedway Grand Prix od 2023 roku, a w tegorocznej edycji wystąpił tylko w jednej rundzie.
