Stanisław Chomski pozostaje selekcjonerem żużlowej reprezentacji Polski na sezon 2027. Kadra poinformowała w mediach społecznościowych, że formalności zostały dopełnione, a decyzję potwierdziła też PGE Ekstraliga. Przed Biało-Czerwonymi Speedway of Nations, którego Polska jeszcze nigdy nie wygrała.
Sezon bez złota
Chomski przejął kadrę w listopadzie 2025 roku po Rafale Dobruckim. Początkowo jego praca miała obejmować jeden sezon, którego najważniejszym punktem był finał Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym w Warszawie. Polacy zajęli w nim trzecie miejsce, za Australią i Wielką Brytanią.
Jak przypominają WP SportoweFakty, Biało-Czerwoni nie obronili też dominacji w Drużynowych Mistrzostwach Europy. W finale w Rzeszowie byli drudzy, pierwszy raz w kilkuletniej historii tych rozgrywek.
„Są oferty, których nawet nie wypada odrzucać”
Pod koniec sierpnia Chomski mówił o swojej przyszłości ostrożnie. Teraz nie ukrywa, że kusi go nowe wyzwanie. Serwis polskizuzel.pl, cytowany przez WP SportoweFakty, przytoczył jego słowa:
„Są oferty, których nawet nie wypada odrzucać. Nie udało się w tym roku wywalczyć złota w Drużynowym Pucharze Świata w Warszawie, ale może inaczej będzie w przyszłorocznym finale Speedway of Nations w Vasterwik. To jest ten bodziec i to wyzwanie, które mnie intryguje.”
W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet, na który powołuje się PGE Ekstraliga, trener nie pozostawił wątpliwości: „Plan jest taki, aby w 2027 r. pierwszy raz wygrać dla Polski Speedway of Nations”. Finał zaplanowano na 28 sierpnia w szwedzkim Västervik.
Zadowolenia z decyzji nie kryje przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego Ireneusz Igielski. „To postać wyjątkowa dla polskiego żużla” powiedział o selekcjonerze, przypominając, że Chomski wychował Bartosza Zmarzlika.
Doświadczenie, które ma dać przełom
Chomski to jeden z najbardziej doświadczonych polskich szkoleniowców. Pracował m.in. w Stali Gorzów, Polonii Piła, Wybrzeżu Gdańsk i w Toruniu. W 2005 roku poprowadził reprezentację do złota Drużynowego Pucharu Świata we Wrocławiu.
Co to oznacza dla kadry?
Pozostawienie Chomskiego to wybór ciągłości po sezonie, który rozczarował. Speedway of Nations to formuła par, w której Polska z najlepszym zawodnikiem świata w składzie wciąż czeka na pierwszy tytuł. Bliska relacja trenera ze Zmarzlikiem może być w tej formule kluczowa, ale po dwóch przegranych finałach w 2026 roku od selekcjonera oczekuje się już tylko złota.
