Raków Częstochowa pokonał w poniedziałek Pogoń Szczecin 3:1 w Ekstraklasie i opuścił ostatnie miejsce w tabeli. Trener Dawid Szwarga na pomeczowej konferencji tonował nastroje. „Przede wszystkim musimy wypracować powtarzalność”, powiedział, jak podaje TVP Sport.
Odwrócony wynik po golu w 5. minucie
Goście szybko prowadzili. Darko Curlinov strzelił na 1:0 w piątej minucie po podaniu Jana Biegańskiego. W 40. minucie Lamine Diaby-Fadiga nie wykorzystał rzutu karnego, który Raków dostał po faulu Kellyna Acosty na Mahirze Emrelim. Piłkę wysoko przestrzelił.
W drugiej połowie wyrównał Patryk Makuch, który wykorzystał dośrodkowanie Emreliego. W 73. minucie Bogdan Racovitan zdobył gola głową po dośrodkowaniu Ericka Otieno i Raków prowadził 2:1.
Pogoń w dziewięciu, bramkarzem obrońca
Końcówka była nerwowa dla gości. Czerwone kartki zobaczyli Lukas Willen i Valentin Cojocaru, a w bramce stanął obrońca Dimitris Keramitsis. Przepuścił uderzenie Tomasza Pieńki na 3:1 w doliczonym czasie.
Dla Pogoni była to porażka, która przerwała serię meczów bez przegranej. Zespół Oscara Garcii miał przed tym spotkaniem 10 spotkań bez porażki i jechał po szóste zwycięstwo z rzędu. Po poniedziałku jest na czwartym miejscu w tabeli.
Raków po dwóch zmianach trenera
Dla Rakowa to ważna wygrana po trudnym okresie. Zespół odpadł w eliminacjach Ligi Konferencji, w lidze był ostatni, a w sezonie dwa razy zmieniał trenera. Szwarga wrócił do prowadzenia drużyny po Tomaszu Kaczmarku. Optymistycznym sygnałem było wcześniejsze przełamanie w Pucharze Polski, o meczu pucharowym pisaliśmy w tekście Motor Lublin – Raków Częstochowa: kiedy mecz?.
Raków kontynuuje też serię meczów bez porażki z Pogonią w Częstochowie, trwającą od 1998 roku.
Co to oznacza dla Rakowa?
Nasza ocena: słowa Szwargi o powtarzalności dobrze oddają sytuację zespołu. Jedna wygrana po odwróceniu wyniku nie rozwiązuje problemów zespołu z dołu tabeli, ale daje oddech i punkt zaczepienia. Prawdziwym testem będą kolejne mecze, w których Raków będzie musiał pokazać podobną skuteczność bez pomocy rywala, który kończy mecz w osłabieniu.
