Widzew Łódź nie zamierza zwalniać tempa na rynku transferowym. Po serii głośnych ruchów z ostatnich miesięcy klub znów planuje wydać ogromne pieniądze na nowych zawodników. Według najnowszych doniesień Łodzianie pracują nad transferem Arbera Hoxhy z Dinama Zagrzeb, a jednocześnie interesują się aż trzema piłkarzami Lechii Gdańsk, w tym królem strzelców Ekstraklasy!
Arber Hoxha coraz bliżej Widzewa
Najgłośniejszym nazwiskiem łączonym obecnie z Widzewem jest Arber Hoxha. Reprezentant Albanii ma za sobą udany sezon w barwach Dinama Zagrzeb, dla którego rozegrał 42 spotkania, zdobył siedem bramek i zanotował dziewięć asyst.
Chorwackie media twierdzą, że to właśnie Widzew jest obecnie najbliżej pozyskania skrzydłowego. Mówi się o kwocie rzędu 4-5 milionów euro, co byłoby jednym z największych transferów nie tylko w historii łódzkiego klubu, ale całej Ekstraklasy. Dodatkowo Albańczyk miałby zarabiać blisko milion euro rocznie.
Widzew patrzy także na Lechię
To jednak nie koniec transferowych planów. Jak informuje Goal.pl, na liście życzeń Widzewa znalazło się aż trzech zawodników Lechii Gdańsk. Chodzi o Tomasa Bobcka, Camilo Menę oraz Iwana Żelizkę.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F06%2Fimago1077620027.jpg)
Największe emocje budzi nazwisko Bobcka, który był absolutną gwiazdą gdańskiego zespołu i został najlepszym strzelcem Ekstraklasy w minionym sezonie. Mena i Żelizko to jednak również bardzo ważne ogniwa zespołu z Pomorza, który spadł z ligi.
Rekordowe wydatki Widzewa na transfery
Według medialnych doniesień Lechia wycenia Bobcka nawet na 15 milionów euro, Żelizkę na sześć milionów, a Menę na cztery miliony euro. Choć ewentualne kwoty transferowe mogłyby zostać znacząco obniżone podczas negocjacji, sam fakt zainteresowania tymi zawodnikami pokazuje skalę ambicji Widzewa.
Po przejęciu klubu przez Roberta Dobrzyckiego Łodzianie regularnie biją transferowe rekordy Ekstraklasy i nic nie wskazuje na to, by mieli się zatrzymać. Jeśli choć część obecnych planów zostanie zrealizowana, Widzew może być jednym z największych wygranych letniego okna transferowego. Ciekawe jednak, jak na to wszystko zapatrywać się będzie Łukasz Masłowski, który najprawdopodobniej zostanie nowym dyrektorem sportowym Widzewa.
