Kolejna porażka Falubazu! Mogą zapomnieć o play-offach

Kolejna porażka Falubazu! Mogą zapomnieć o play-offach
Credit: IMAGO

Stelmet Falubaz Zielona Góra zanotował kolejną bolesną porażkę w PGE Ekstralidze. W klasyku polskiego żużla Zielonogórzanie przegrali na własnym torze z Fogo Unią Leszno i coraz bardziej oddalają się od strefy play-off. Osłabiona kontuzjami drużyna nie była w stanie przeciwstawić się znakomicie dysponowanym gościom.

Unia narzuciła warunki na torze Falubazu

Leszczynianie przyjechali do Zielonej Góry z jasnym celem – przełamać fatalną serię wyjazdowych występów i zdobyć cenne punkty w walce o czołowe lokaty. Już od pierwszych biegów było widać, że są świetnie przygotowani do tego spotkania.

Goście błyskawicznie objęli prowadzenie i po trzech wyścigach wygrywali już 12:6. Bardzo dobrze prezentowali się przede wszystkim Janusz Kołodziej oraz Piotr Pawlicki, którzy regularnie przywozili ważne punkty dla swojej drużyny.

Falubaz, osłabiony brakiem Damiana Ratajczaka i Dominika Kubery, miał ogromne problemy ze znalezieniem odpowiedzi na skuteczną jazdę rywali.

Madsen i Lebiediew punktowali, ale to za mało

Przez długi czas jedynymi zawodnikami gospodarzy, którzy byli w stanie nawiązać walkę z Leszczynianami, pozostawali Leon Madsen i Andrzej Lebiediew. To właśnie dzięki nim Falubaz odniósł pierwsze zespołowe zwycięstwo w meczu i zmniejszył straty.

Były to jednak pojedyncze przebłyski. Pozostali zawodnicy zielonogórskiego zespołu nie byli w stanie regularnie punktować. Szczególnie widoczne były problemy młodzieżowca Oskara Hurysza, który nadal czeka na pierwsze indywidualne zwycięstwo w starciach z seniorami.

Po dziewięciu wyścigach gospodarze przegrywali już 20:28, a trenerzy próbowali ratować sytuację rezerwami taktycznymi. Nawet one nie przyniosły jednak oczekiwanego efektu.

Piotr Pawlicki liderem Unii

Jednym z bohaterów spotkania był Piotr Pawlicki. Doświadczony zawodnik od początku imponował szybkością i skutecznością, regularnie pokonując rywali na zielonogórskim torze.

Świetnie wspierali go również Janusz Kołodziej, Grzegorz Zengota, Ben Cook oraz Keynan Rew. To właśnie szeroka i wyrównana kadra okazała się największym atutem Fogo Unii Leszno.

Goście byli szybsi spod taśmy, lepiej rozgrywali pierwsze łuki i praktycznie przez całe spotkanie kontrolowali przebieg rywalizacji.

Falubaz coraz dalej od playoffów

Falubaz wygrał zaledwie dwa biegi drużynowo i tylko trzykrotnie indywidualnie przywoził zwycięstwa. To zdecydowanie za mało, by myśleć o pokonaniu jednego z głównych rywali w walce o czołową szóstkę.

Porażka sprawia, że sytuacja Zielonogórzan w tabeli staje się coraz trudniejsza. Na dziś myślenie o fazie playoff byłoby przejawem niepoprawnego optymizmu.

Tymczasem Fogo Unia Leszno nie tylko zdobyła cenne punkty, ale także zakończyła serię 16 kolejnych wyjazdowych porażek w PGE Ekstralidze. W Zielonej Górze Leszczynianie pokazali, że mogą jeszcze sporo namieszać w walce o najwyższe cele.