Reprezentacja Polski doznała drugiej porażki w tegorocznej Lidze Narodów siatkarzy. Po emocjonującym spotkaniu Biało-Czerwoni ulegli Japonii 2:3. O losach meczu ponownie zdecydował tie-break, a końcówka po raz kolejny okazała się bolesna dla zespołu Nikoli Grbicia. Po trzech meczach nasi mają już dwie porażki…
Japonia wykorzystała problemy Polski
Spotkanie od początku było bardzo wyrównane. Polacy dobrze prezentowali się w grze środkiem siatki. Szymon Jakubiszak skutecznie kończył kolejne akcje, a Bartłomiej Lemański imponował blokiem.
Problemy pojawiły się na skrzydłach. Japonia mogła liczyć na znakomicie dysponowanego Rana Takahashiego, który praktycznie nie mylił się w ataku. Po polskiej stronie brakowało natomiast regularności, a rywale coraz częściej znajdowali sposób na zatrzymanie naszych przyjmujących.
Końcówka pierwszego seta należała do Japończyków, którzy wykorzystali błędy Biało-Czerwonych i objęli prowadzenie w meczu.
Liga Narodów: Świetna odpowiedź drużyny Grbicia
Druga partia wyglądała już zdecydowanie lepiej w wykonaniu Polaków. Jan Firlej skutecznie rozdzielał piłki, a do gry włączyli się Aleksander Śliwka, Michał Gierżot oraz Aliaksei Nasewicz.
Biało-Czerwoni poprawili zagrywkę i zaczęli wywierać coraz większą presję na rywalach. Efekt był natychmiastowy – Polska przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku i pewnie doprowadziła do wyrównania stanu meczu.
Trzeci set był niezwykle wyrównany. Obie drużyny długo szły punkt za punkt, ale w decydujących momentach skuteczniejsi okazali się Japończycy. Ważnego asa serwisowego dołożył Kento Miyaura, a świetną pracę w defensywie wykonywał libero Tomohiro Ogawa.
To właśnie skuteczność w końcówce pozwoliła ekipie Laurenta Tillie ponownie wyjść na prowadzenie.
Liga Narodów: Tie-break w meczu Polska – Japonia
Podopieczni Nikoli Grbicia nie zamierzali jednak składać broni. W czwartej odsłonie bardzo dobrze prezentował się Nasewicz, a wsparcie zapewnili mu Śliwka oraz Gierżot.
Przy stanie 17:17 Polacy zdobyli kilka kluczowych punktów dzięki skutecznej zagrywce i dobrej pracy w systemie blok-obrona. Ostatecznie doprowadzili do tie-breaka, a decydującego seta zapewnił naszej drużynie skutecznym atakiem Michał Gierżot.
Japonia lepsza o krok
Tie-break dostarczył ogromnych emocji. Japonia odskoczyła na trzy punkty po skutecznych akcjach Nishidy i asie serwisowym Takahashiego, ale Polacy błyskawicznie odrobili straty.
W końcówce doszło do gry na przewagi. Biało-Czerwoni mieli swoje szanse, jednak podobnie jak w meczu ze Słowenią nie potrafili postawić kropki nad „i”.
Ostatnie słowo należało do Rana Takahashiego. Lider reprezentacji Japonii zakończył dwa kluczowe ataki i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 3:2. Warto przypomnieć, że od nowego sezonu Takanashi będzie jednym z liderów Bogdanki LUK Lublin.
Liga Narodów: Polska zagra z Ukrainą
Po trzech meczach turnieju w chińskim Linyi reprezentacja Polski ma na koncie jedno zwycięstwo i dwie porażki, obie po tie-breakach.
Kolejnym rywalem Biało-Czerwonych będzie Ukraina. Spotkanie zostanie rozegrane po dniu przerwy i będzie dla drużyny Nikoli Grbicia okazją do powrotu na zwycięską ścieżkę w tegorocznej Lidze Narodów.
