Maja Chwalińska zagra w Wimbledonie? Są nowe wieści!

Maja Chwalińska zagra w Wimbledonie? Są nowe wieści!
Credit: IMAGO

Coraz więcej wskazuje na to, że Maja Chwalińska może uniknąć gry w kwalifikacjach do tegorocznego Wimbledonu. Najnowsze doniesienia sugerują, że Polka jest bardzo poważnie brana pod uwagę przy przyznawaniu jednej z dzikich kart do turnieju głównego.

Chwalińska czeka na decyzję organizatorów

Po znakomitym występie podczas Rolanda Garrosa Maja Chwalińska znalazła się w centrum zainteresowania tenisowego świata. Polka dotarła aż do finału paryskiego turnieju wielkoszlemowego, co pozwoliło jej zanotować gigantyczny awans w rankingu WTA.

Problem polega jednak na tym, że lista zgłoszeń do Wimbledonu została zamknięta wcześniej. W tamtym momencie 24-latka zajmowała dopiero 114. miejsce w światowym rankingu, dlatego nie zapewniła sobie automatycznego udziału w turnieju głównym.

Obecnie jej droga na londyńskie korty prowadzi przez kwalifikacje, choć cały czas pozostaje szansa na otrzymanie dzikiej karty.

Credit: IMAGO

Venus Williams zgłosiła chęć występu

Nowe światło na sytuację rzuciły informacje przekazane przez osobę dobrze zorientowaną w kulisach przyznawania dzikich kart.

Jak wynika z relacji Interii, o przepustkę do turnieju zwróciła się Venus Williams. To oznacza, że legendarna Amerykanka najprawdopodobniej otrzyma jedno z dostępnych miejsc.

Trudno się temu dziwić. Williams jest pięciokrotną mistrzynią Wimbledonu w grze pojedynczej oraz sześciokrotną triumfatorką rywalizacji deblowej. Organizatorzy od lat chętnie honorują największe gwiazdy kobiecego tenisa.

Serena Williams zdecyduje o „dzikiej karcie”?

Według wspomnianego źródła kluczowe znaczenie dla sytuacji Chwalińskiej może mieć decyzja Sereny Williams.

Osoby zbliżone do organizatorów są jednak przekonane, że młodsza z sióstr Williams nie planuje powrotu do rywalizacji singlowej. Jeśli taki scenariusz się potwierdzi, droga do dzikiej karty dla Polki stanie się zdecydowanie łatwiejsza.

Co ciekawe, Serena mogłaby ewentualnie ubiegać się o występ w deblu, ale nie miałoby to wpływu na pulę miejsc przeznaczonych dla singlistek.

Coraz większe szanse Chwalińskiej na „dziką kartę”

Jeszcze niedawno sama Chwalińska podchodziła do tematu z dużym dystansem i nie zakładała, że otrzyma specjalne zaproszenie od organizatorów.

Teraz sytuacja wygląda jednak zdecydowanie bardziej optymistycznie. Według nieoficjalnych informacji to właśnie reprezentantka Polski ma być obecnie główną kandydatką do otrzymania jednej z pozostałych dzikich kart dla zawodniczek spoza Wielkiej Brytanii.

Jeżeli te przewidywania się potwierdzą, Chwalińska rozpocznie Wimbledon bez konieczności przebijania się przez kwalifikacje i po raz pierwszy w karierze wystąpi w głównej drabince londyńskiego turnieju jako jedna z największych rewelacji ostatnich tygodni.