Polska przegrała ze Słowenią w Lidze Narodów. Przykra niespodzianka

Polska przegrała ze Słowenią w Lidze Narodów. Przykra niespodzianka
Credit: IMAGO

Reprezentacja Polski doznała pierwszej porażki w tegorocznej Lidze Narodów siatkarzy. Po efektownym zwycięstwie nad Kubą podopieczni Nikoli Grbicia musieli uznać wyższość Słowenii. Rywale wygrali 3:2, a o losach spotkania przesądziły nerwowe końcówki oraz znakomita postawa Nika Mujanovicia.

Liga Narodów: Udany początek Polski

Biało-Czerwoni dobrze weszli w spotkanie i od początku potrafili narzucić rywalom swoje warunki. Jan Firlej często korzystał z Bartosza Gomułki, z którym doskonale współpracuje również na parkietach PlusLigi.

Polacy szybko wypracowali przewagę i długo kontrolowali przebieg pierwszego seta. W końcówce inicjatywę przejęli jednak Słoweńcy, którzy poprawili grę w obronie i wykorzystali błędy po polskiej stronie. Ostatecznie premierowa partia padła ich łupem 27:25.

Biało-Czerwoni odpowiedzieli w drugim secie

Po przegranej końcówce pierwszej odsłony Polacy nie stracili pewności siebie. Choć Słoweńcy ponownie sprawiali problemy zagrywką i skuteczną defensywą, drużyna Nikoli Grbicia zachowała spokój.

W decydujących akcjach drugiego seta Biało-Czerwoni pokazali charakter i odwrócili losy partii, zwyciężając 25:23. Dużą rolę odegrali Bartosz Firszt i Jan Firlej, którzy pomogli zespołowi odzyskać kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

Mujanović poprowadził Słowenię do prowadzenia

Trzecia partia była najbardziej wyrównana. Obie drużyny długo grały punkt za punkt, a wynik oscylował wokół remisu.

Polacy mieli nawet dwie piłki setowe, ale nie potrafili zamknąć partii. Słoweńcy konsekwentnie grali do swojego lidera, Nika Mujanovicia, który w kluczowych momentach wziął ciężar gry na siebie. To właśnie jego punkty przesądziły o zwycięstwie rywali 26:24.

Polska doprowadziła do tie-breaka

Czwarty set rozpoczął się od problemów Słoweńców. Mujanović po raz pierwszy zaczął popełniać błędy, a Polacy skutecznie wykorzystywali okazje.

Dobra gra blokiem i większa różnorodność w rozegraniu pozwoliły Biało-Czerwonym wypracować bezpieczną przewagę. Tym razem nie dopuścili do nerwowej końcówki i wygrali 25:21, doprowadzając do tie-breaka.

Liga Narodów: Zabrakło zimnej krwi w decydującym secie

Piąta partia rozpoczęła się znakomicie dla reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni prowadzili już 4:0, a później utrzymywali kilkupunktową przewagę.

Słoweńcy jednak po raz kolejny pokazali ogromną determinację. Dzięki świetnej grze w obronie oraz skutecznym kontratakom odrobili straty i doprowadzili do remisu.

Polacy mieli dwie piłki meczowe, ale nie zdołali ich wykorzystać. W końcówce więcej spokoju zachowali rywale, a ostatnie słowo należało do Mujanovicia, który efektownym skrótem zakończył spotkanie.

Pierwsza porażka Polski w Lidze Narodów

Dla reprezentacji Polski była to pierwsza przegrana w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Mimo porażki Biało-Czerwoni pokazali wiele dobrych momentów, a mecz ze Słowenią potwierdził, że nawet mocno przebudowany skład może rywalizować z czołowymi drużynami świata.

Teraz przed podopiecznymi Nikoli Grbicia kolejne wyzwania w turnieju rozgrywanym w chińskim Linyi. Każde następne spotkanie będzie ważnym etapem budowania formy przed najważniejszymi imprezami sezonu. W piątek o 14:00 biało-czerwoni zagrają z Japonią.